Horror kucyków: sprawa (nie)rozwiązana

Dyskusja dla wiadomości: Horror kucyków: sprawa (nie)rozwiązana.


  • Monika Pluszczewicz (A81Gpj), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poziom tej "debaty" jest tak żenujący, że... nie mam zamiaru upadać aż tak nisko... sprawa i tak jest w toku, środowiska pro-zwierzęce robią swoje i zapewne dużo się wydarzy, a wy się taplajcie w swojej beczce intelektualnych pomyj... Życzę wam, bezmyślni hejterzy sprawy, której wasz umysł mimo postępu cywilizacyjnego nie ogarnął, z calego serca, żeby wasze dzieci i wszyscy bliscy, i każda napotkana osoba również traktowała jak rzecz. I po znudzeniu po prostu wyrzuciła na smietnik. Pozdrawiam :)

  • Monika Pluszczewicz (A81Gpj), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I błagam, tak na zakończenie... sprawdzajcie pisownię... ortografia i interpunkcja do najłatwiejszych nie należą, z resztą.... kiedys przecież też nie wszyscy umieli pisać ;)))

  • anonim (elvvTx), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Monika Pluszczewicz (A81Gpj) napisał(a):

    I błagam, tak na zakończenie... sprawdzajcie pisownię... ortografia i interpunkcja do najłatwiejszych nie należą, z resztą.... kiedys przecież też nie wszyscy umieli pisać ;)))

    Trafiła Pani w punkt, ponieważ powinna była Pani napisać "zresztą" zamiast " z resztą". No cóż, znajomość ortografii adekwatna do znajomości psychiki zwierząt.

  • lolo (AE7oRL), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdy brakuje argumentów zaczyna się odwracanie kota ogonem i zwracanie uwagi na ortografie. Nazywa nas Pani hejterami? Po prostu nie jesteśmy maniakalnymi miłośnikami kucyków, jak pewnie 96% społeczeństwa, co nie znaczy, że to PANI może nas obrażać i hejtować. Przynajmniej ja nie uważam, że sobie na to czymkolwiek zasłużyłem. Trochę szacunku i dystansu życzę, i żeby kucyki nie zawężyły Pani horyzontu, jak klapki koniom. Pozdrówki

  • Dorota (ANyBPW), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Moniko - wielki uznanie i szacunek za nagłośnienie tematu. I tak na marginesie - róbmy swoje - szkoda czasu na dyskusję z głupkami, którzy najpierw sprowadzą do swojego poziomu a później pokonają doświadczeniem.... W Bolesławcu jest wielu wspaniałych ludzi, którzy od lat starają się i pomagają jak potrafią zwierzakom. Nazywają nas głupimi babami, maniakalnymi miłośnikami kucyków... nawet lewakami się ostatni pokazało na forum - Kryśka? :)
    A teraz do rzeczy; Szanowni Państwo, gdyby Kucyki , miały stworzone warunki, adekwatne do "wykonywanej przez nie w tych dniach pracy" nikt by się "nie czepiał".
    Około 12 godzin, większość w pełnym słońcu, woda... ta była - dla 5-ciu kucyków na 12 godzin wiaderko plastykowe po farbie i dwie butelki wody po 1,5 litra. Siano - z tego co widziałam- dostały dopiero po interwencji i była to podściółka z przyczepy w której przyjechały. Nawet nie chcę myśleć, jak one wszystkie przyjechały w jednej przyczepie.
    Ja głupia nawiedzona baba... nie jestem też obojętna na "krzywdę ludzi pracujących w nagrzanych halach"... Jeśli komuś z Ludzi dzieje się taka krzywda, i boi się albo nie wie gdzie i do kogo się udać niech da znać - też poruszymy temat.
    Pozdrawiam wszystkich "Maniakalnych Miłośników Kucyków"

  • anonim (AN0T6z), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kobity to lubią koniki.
    Moja też lubi na moim pojeździć ;)

  • hahacz (eltC24), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    MartaE (A81uUr) napisał(a):

    Zakładam, że policja spisała dane Pań prowadzacych stajnie. Jeżeli tak, to namierzenie stajni nie powinno być problemem. Proszę zgłosić sprawę do Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej i poprosić o skontrolowanie tej hodowli.

    Obowiązuje RODO i nikt nic nie dostanie hahaha

  • Maja Pluszczewicz (ANI1N0), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    lolo (AE7oRL) napisał(a):

    wypadałoby spytać kucyka, czy było mu dobrze. A może cieszył się, że zabrano go na BŚC? I pozostała część stajni, która nie miała tej okazji zazdrościła mu po powrocie?

    Po co zaraz robić z tego tyle szumu? Pani Majo... Nie każdy jest miłośnikiem i
    obrońcom zwierząt. Jeżeli miała Pani wątpliwości i zgłosiła to odpowiednim służbom to super, ale czy nie na wyrost? Czy tym zwierzętom działa się jakaś naoczna krzywda? Może to Pani udowodnić zamiast spekulować? To że temperatury są jakie są, sorry taki mamy klimat a dzieci siedząc na kucyku żadnej krzywdy nie zrobią.

    O co mi chodzi? Nie popadajmy w paranoje- wszystko w granicach zdrowego rozsądku....

    Tak, tym zwierzętom działa się ,,JAKAŚ KRZYWDA''.
    Nie trzeba być ani miłośnikiem ani obrońcĄ (!) (nie mylić z ,,obrońCOM'') ;) żeby zareagować. Cieszę się, że tyle osób ma podobny do mojego sposób myślenia, co świadczy jedynie o tym, że ,,nie popadłam w paranoję'' i nie utraciłam jeszcze ,, zdrowego rozsądku''
    Chodzi tylko o to, żeby nie męczyć zwierząt.

    Pozdrawiam,

  • anonim (dpqNfJ), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Maja Pluszczewicz (ANI1N0) napisał(a):

    Jasne...,,nawiedzone baby'' ...kiedyś kobiety rodziły dzieci w bólu bez możliwości znieczulenia.A teraz to ,,takie to wszystko delikatne''. ,,Ludzie w gorszych sytuacjach nie raz pracują'' - owszem, tylko widzisz...każdy ma wybór OPRÓCZ zwierzęcia.
    I zaprzeczam. NIE JESTEM NAWIEDZONA. ;)

    Człowiek ma taki sam wybór jak i te koniki. Nie pójdziesz do roboty w kołchozie, gdzie za najniższą krajową musisz tyrać w piekarniku, to nie nakarmisz rodziny. A zmiana pracy z dnia na dzień to nie takie hop siup. Koniki też nie co dzień pracują w upale. A pracować muszą bo by sianka w zimie w żłobie nie było.

  • anonim (AN0T6z), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Biedne koniki. Gorąco było a im nikt klimy nie podkręcił.

  • Lolo (A81GH7), 3 miesiące temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Maja Pluszczewicz (ANI1N0) napisał(a):

    Tak, tym zwierzętom działa się ,,JAKAŚ KRZYWDA''.
    Nie trzeba być ani miłośnikiem ani obrońcĄ (!) (nie mylić z ,,obrońCOM'') ;) żeby zareagować. Cieszę się, że tyle osób ma podobny do mojego sposób myślenia, co świadczy jedynie o tym, że ,,nie popadłam w paranoję'' i nie utraciłam jeszcze ,, zdrowego rozsądku''
    Chodzi tylko o to, żeby nie męczyć zwierząt.

    Pozdrawiam,

    Nie meczyc zwierzat?? Zatem co, powinnismy je chowac w klimatyzowanych "kloszach", zeby im czasem nie bylo za goraco w lecie? To juz nawet nie jest brak zdrowego rozsadku tylko chora imaginacja nt. cierpienia zwierzat. Dajcie sobie spokoj z ta sprawa bo nic z tego i tak nie wyniknie i proponuje zajac sie przypadkami gdzie zwierzeta na prawde cierpia a nie na sile szukacie poklasku.

  • 1
  • 2