Chciał ominąć kota, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Dwie osoby ranne

Dyskusja dla wiadomości: Chciał ominąć kota, wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Dwie osoby ranne.


  • anonim (hjc58), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Teraz koty i psy są ważniejsze niż człowiek, kierowco co tam twoje zdrowie albo samochód.

  • anonim (AE7IeB), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I po co te bluzgi na kota? Ktoś go tam widział oprócz sprawcy wypadku? Udokumentowane czy tylko zeznanie poszkodowanego? Ale zdrowia życzę ofierze.

  • anonim (AE7ohT), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    ABS-y nie zadziałały?

  • Hehe (ekh4Cq), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jaki placek...

  • zofia katoliczka (ekh7Ja), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    I jak ,dalej uważacie że przesądy o kotach na drodze o zabobony ? Jak jeszcze futrzak był czarny to kalapita .
    Dalej pierwsza bym nie jechała . Zakonnica w okularach ,kominiarz na rowerze albo wracam do Bolesławca.

  • anonim (qfFJF), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kota ? I tak auto rozwalone ? Gdzie indziej lampy ,gdzie indziej kolo z amorem. Nikt nie jest glupi,przy wolnej predkosci nie da sie tak rozwalic auta

  • janek (V3wy3), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    to nie wina kota tylko nadmierna prędkość i głupota

  • Tadek (ekh2Io), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kot to dobre wytłumaczenie żeby mandatu uniknąć, albo odpowiedzialności za spowodowanie wypadku. Tylko ciekawe dlaczego lampami się pocałował, czyżby wykorzystał możliwości swojego auta?

  • nik (eltCFK), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    a na zegarze ile było ???

  • Yon (eltCFc), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak zawsze ktoś musi być winny tylko nie kierowca,jak szybko musiał zapierdalac że nie opanował auta debil nie żal mi.

  • Soldier (vZ46R), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ehe... Kota

  • Albatros333 (AN0Cm6), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, to nie wygląda na spotkanie z kotem, ale usiłowanie zwalenia winy na kogoś innego.

  • Ja (A81GiB), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Biorac pod uwage ze drzewo stalo w miejscu czyli nie bylo wypadkowej predkosci dwóch aut i patrzac na auto to raczej 40 czy 50kmph nie bylo tylko kolo 70 80 kmph czyli ze stowke lecial ze 30 wyhamowal a moze i szybciej cisnal nie wiem jak slady hamowania ..

  • anonim (euIrik), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    dEEEEEEEEE SSSSSSSSSSSSSSSPAAAAAAAAAAAAA CIIIIIIIIIITOOOOOOOOOOO

  • zenek (ANynDZ), tydzień temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tu na pewno nie o kotka chodzi ale to już ustali biegły zakładu ubezpieczeń