Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca

Dyskusja dla wiadomości: Radykalni katolicy maszerowali ulicami Bolesławca.


  • DOMISIA (qvQ4S), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szkoda że chciwości kleru ci zatwardziali nie widzą i ich poczynań bo przed nikim nie odpowiadają i przed nikim nie musza sie rozliczać a ich też chyba obowiązują jakies przykazania .

  • anonim (evRifY), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    DOMISIA (qvQ4S) napisał(a):

    Szkoda że chciwości kleru ci zatwardziali nie widzą i ich poczynań bo przed nikim nie odpowiadają i przed nikim nie musza sie rozliczać a ich też chyba obowiązują jakies przykazania .

    A kto ci powiedział, że ludzie wierzący nie widzą chciwości niektórych księży? W każdej profesji czy powołaniu znajdą się czarne owce. Wśród księży też. Jesteśmy wierzącymi nie dla, czy przed księżmi, a przed Bogiem, który rozliczy z nieprawości wszystkich, również, a może przede wszystkim właśnie księży.

  • anonim (evRifY) napisał(a):

    Szacun Rafale!
    Warto dodać, że szatan nie działa wprost i bezpośrednio, tylko czyni to rękami mniej lub bardziej świadomych ludzi. Szatan zawsze będzie walczył z człowiekiem jako dziełem Boga i jego pierwiastkiem na ziemi, zawsze będzie walczył z rodziną czyli miejscem, gdzie ów człowiek jest silny u boku swojej matki i ojca. Dziś zły, poprzez rozmaite ideologie (najczęściej lewacko-tęczowe) próbuje demolować rodzinę i psyche młodego człowieka m.in. poprzez promocje rodzin homoseksualnych. Tego typu związek nie jest naturalny dla dziecka z prostej przyczyny - bo z takiego modelu nie jest możliwe jego urodzenie. Niestety żyjemy w czasach kiedy zło nazywa się dobrem i wygodą, a zło dobrem. Wmawia się, że liczy się jednostka, człowiek, moje ja i wyłącznie moje potrzeby, a to jest właśnie satanizm czystej wody.

    Mówią, ze jak Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum. Rafał i ty anonimie, to klasyczne przykłady działania Boga pod tym względem, a nie szatana.

    Homoseksualni ludzie mogą mieć dzieci i mogą zakładać rodziny, w których wychowują swoje dzieci. Tak samo jak jest wiele rodzin heteroseksualnych, w których żona ma swoje dziecko (z innego związku), a mąż swoje (z innego).

    Mówimy o rodzinie, która składa się z dwojga kochających się, dorosłych ludzi, którzy wychowują dzieci. Nikt nie zabrania wejść w związek niepłodnej osobie heteroseksualnej (bo z takiego związku dzieci nie będzie), lub takiej, która decyduje się nie mieć dzieci z drugim partnerem, ale wychowywać z nim swoje i jego dzieci. Znam wiele takich par.

    A osobom homoseksualnym państwo polskie zabrania dostępu do tego prawa. Dla mnie to skandal i o to się upominam jako obywatelka tego kraju. Nie interesują mnie prawa religijne. Wierzące osoby homoseksualne niech ich sobie przestrzegają.

  • anonim (evRifY), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Mówią, ze jak Bóg chce kogoś ukarać, odbiera mu rozum. Rafał i ty anonimie, to klasyczne przykłady działania Boga pod tym względem, a nie szatana.

    Homoseksualni ludzie mogą mieć dzieci i mogą zakładać rodziny, w których wychowują swoje dzieci. Tak samo jak jest wiele rodzin heteroseksualnych, w których żona ma swoje dziecko (z innego związku), a mąż swoje (z innego).

    Mówimy o rodzinie, która składa się z dwojga kochających się, dorosłych ludzi, którzy wychowują dzieci. Nikt nie zabrania wejść w związek niepłodnej osobie heteroseksualnej (bo z takiego związku dzieci nie będzie), lub takiej, która decyduje się nie mieć dzieci z drugim partnerem, ale wychowywać z nim swoje i jego dzieci. Znam wiele takich par.

    A osobom homoseksualnym państwo polskie zabrania dostępu do tego prawa. Dla mnie to skandal i o to się upominam jako obywatelka tego kraju. Nie interesują mnie prawa religijne. Wierzące osoby homoseksualne niech ich sobie przestrzegają.

    Proszę się nie denerwować :) Tzn, że dwóch panów będąc sami gdzieś tam na bezludnej wyspie mogą spłodzić dziecko... Gratuluję :) To, że człowiek rodzi się z kobiety i mężczyzny jest skutkiem milionów lat ewolucji. Nawet odrzucając fakt istnienia Boga, jest to środowisko optymalne do rozwoju człowieka i najdoskonalsze (ewolucja do tego dąży). My próbujemy zmienić w przeciągu kilku dekad to, co natura (Bóg) wymyśliła miliony lat temu. Oczywiście zdarzają się przypadki że dziecko wychowywane jest przez samą matkę, albo mamę i babcię pytanie tylko skąd taki synek będzie czerpał wzorce mężczyzny. Nie zapewni mu tego pan od Wuefu czy sąsiad. Dlatego tak ważne jest aby zarówno matki jak i ojcowie zajmowali się swoimi dziećmi. To model idealny do którego powinniśmy dążyć, bo to sprzyja człowiekowi i pozytywnie wpływa na jego rozwój.

  • anonim (ANUTKx), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie


  • anonim (evRifY) napisał(a):

    Proszę się nie denerwować :) Tzn, że dwóch panów będąc sami gdzieś tam na bezludnej wyspie mogą spłodzić dziecko... Gratuluję :) To, że człowiek rodzi się z kobiety i mężczyzny jest skutkiem milionów lat ewolucji. Nawet odrzucając fakt istnienia Boga, jest to środowisko optymalne do rozwoju człowieka i najdoskonalsze (ewolucja do tego dąży). My próbujemy zmienić w przeciągu kilku dekad to, co natura (Bóg) wymyśliła miliony lat temu. Oczywiście zdarzają się przypadki że dziecko wychowywane jest przez samą matkę, albo mamę i babcię pytanie tylko skąd taki synek będzie czerpał wzorce mężczyzny. Nie zapewni mu tego pan od Wuefu czy sąsiad. Dlatego tak ważne jest aby zarówno matki jak i ojcowie zajmowali się swoimi dziećmi. To model idealny do którego powinniśmy dążyć, bo to sprzyja człowiekowi i pozytywnie wpływa na jego rozwój.

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

  • anonim (A7w4ky), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (A7w5cf) napisał(a):

    nie generalizuj, diskopolowcu

    Zdobyłeś kolejny słup wysokiego napięcia? Byłeś bliżej nieba?
    Został ci jeszcze - do zdobycia - Krzyż Milenijny.

  • anonim (AE7hJa), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

    Pięknie z Panem Krzysztofem rzucacie oskarżenia o brak logicznego myślenia. Specjalnie dla Pani zatem skrót:

    My, uczestnicy Marszu uważamy, że życie ludzkie jest od chwili poczęcia. Aborcja jest więc zabójstwem. Na zabójstwo się nie zgadzamy i nie jest to kwestia "nie wtrącania się w sprawy innych", bo myślę, że Pani też na zabójstwo się nie zgodzi. Może Pani się z Nami nie zgadzać, ale braku logiki tu nie ma.

    Co do homoseksualnych par, to widzę, że mimo ich obrony sam Pani czuje, że coś jest nie OK pisząc "żyć jak w rodzinie" zamiast "żyć jako rodzina". Robić coś "jak coś" to tylko naśladownictwo. Do tego podpowiem: nie, dwóch mężczyzn (ani nawet dwie kobiety) nie mogą mieć biologicznie wspólnego dziecka bez poważnej ingerencji inżynierii genetycznej.

  • anonim (A81Gqz), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani od kar bożych niech lepiej przyjrzy się swojemu życiu zanim zacznie szukać kar w życiu innych.

  • Rafał (eltCF8), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Naprawdę trudno rozmawiać z osobą pokaraną przez Boga brakiem logicznego myślenia. Polska to nie bezludna wyspa, żyją w niej kobiety i mężczyźni homoseksualni mający dzieci i nie mogą założyć pełnoprawnej rodziny jednopłciowej i żyć jak w rodzinie z dwóch powodów: niesprawiedliwości i nierównego traktowania obywateli w Polsce wobec prawa oraz z powodu ludzi takich jak Pan: ograniczonych do religijnych nakazów sprzed tysięcy lat, których nawet Pan nie jest w stanie przestrzegać.

    To nadal jest świeckie Państwo. Jesteś katolikiem, żyj zgodnie ze swoją religią i daj żyć innym zgodnie z ich przekonaniami. Ja Ci do domu i łózka nie wchodzę i nie sprawdzam jak śpisz, z kim śpisz i czy tylko w celu prokreacji uprawiasz seks z żoną i czy ona ma, czy nie ma spiralki i czy kupiła środki antykoncepcyjne i czy spowiadałeś się z użycia prezerwatyw. Po prostu wsadź swój nos we własny rozporek i się odczep Człowieku Wielkiej Wiary.

    A co do wzorców męskich. Jakby bycie heteroseksualnym ojcem gwarantowało, że syn nauczy się być mężczyzną, to by była bajka. Niestety heteroseksualni faceci i homoseksualni pod względem wzorców męskich mają tak samo trudno. Brak ich i nie wiadomo jakie są. Bo co to znaczy być mężczyzną? Dla ciebie to uprawiać seks z kobietą, spłodzić dziecko (może syna?), chodzić do kościoła, wierzyć w Boga i chyba do wojska też trza iść... Homoseksualny facet też to zrobi. Uwierz mi. I co wtedy z Twoim wzorem?

    Państwo zbudowane jest jak dom na jakimś fundamencie. Nasze państwo zbudowane jest na chrześcijańskim.

    Używasz zwrotu pełnoprawna rodzina homoseksualna, ale to jest oksymoron. Rodzina pochodzi od słowa "rodzić", a ze związku dwóch kobiet jeszcze nigdy nie narodziło się żadne dziecko.

    Pomimo swoich jasnych deklaracji wiary nie zabraniam nikomu żyć tak jak chce. Mówię jedynie, że homoseksualizm był, jest i będzie zawsze grzechem. Jednocześnie twierdzę, że każdy ma prawo żyć jak chce - chcesz żyć w związku homoseksualnym to sobie żyj, chcesz sypiać z kobietą i mężczyzną - sypiaj. Nic mi do tego. To nie ja cię osądzę. Ale zostaw swoje sprawy seksualne dla siebie. Nie epatuj mnie tęczowym pochodem, nie narzucaj mi swoich upodobań i nie żądaj, bym uznał je za coś normalnego. Jako przedstawiciel większości uważam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a rodzina to ojciec, matka i dzieci.

    Dlaczego geje tego nie chcą przyjąć do wiadomości? My nie chcemy słuchać o równych prawach dla gejów nie dlatego, że to gorsi ludzie, ale dlatego, że uznajemy, iż obecny stan prawny i tylko on gwarantuje nam przetrwanie jako społeczeństwu. To jest nasz fundament i na nim chcemy nadal budować. Rodzina to podstawowa komórka i dlatego zachowanie tej komórki w stanie zdrowym gwarantuje to, że za kolejne 1000 lat będziemy istnieć nadal.

    Powtarzam: róbcie co chcecie, ale nie narzucajcie swoich upodobań większości i zaakceptujcie porządek prawny większości. To nie jest zacofanie, ale mądrość i dojrzałość w trosce o nasze wnuki.

    I jeszcze jedno: zapewniam, że akceptacja dla homoseksualizmu młodego pokolenia zakończy się w dniu, w którym wasz pierworodny syn powiadomi was, że wasz wnuk nie będzie waszym krewnym, bo synek ma męża.

  • anonim (AFv9U7), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Najbogatszy kraj świata, czyli współczesne Cesarstwo Rzymskie, a więc USA, to kraj chrześcijański. Są to co prawda w zdecydowanej większości protestanci, ale katolików jest tam również sporo. Dzięki wierze chrześcijańskiej i trwaniu na tym fundamencie nie ma tam seksu ze zwierzętami jak w lewicowej i ateistycznej już Kanadzie, nie ma prawa do aborcji, jak w ateistycznej Francji i nie ma wielu innych zgniłych pomysłów.

    Kraje Europy Zachodniej, bogatsze od Polski, to kraje ekonomicznego etosu protestanckiego i dzięki temu etosowi się wzbogaciły. Niestety są zaatakowane bakteriami poprawności politycznej i myśli lewicowej (marksistowskiej). Dlatego zmierzają w kierunku Francji lub Kanady.

    Człowiek to takie stworzenie, które zawsze będzie poszukiwać odpowiedzi na pytania "skąd pochodzę, dokąd zmierzam, co jest po śmierci". Miejsce religii judeo-chrześcijańskich zajmują inne: New Age, buddyzm, a w ostateczności religia własnego ego (zgłębianie swojej świadomości, docieranie do prawdziwego ja, człowiek jako centrum wszystkiego). I te religie własnego ego panują na zachodzie Europy.

    Podasz przykład Norwegii lub Australii? To państwa żyjące na złożach surowców, podobnie jak Arabia Saudyjska, czy Kuwejt. I co powiemy - że kraje ateistyczne lub islamskie są bogate poprzez swoje religie?

    To nie religie są problemem, ale ludzie. To ludzka chciwość, pazerność i brak umiaru sprawia, że jest jak jest. Nie jest winą religii, że prezes banku ma 8 domów, choć może spać tylko w jednym. A może właśnie jest to winą religii swojego ja.

    I tylko Jezus mówił o tym, żeby zabić na krzyżu swoje ego. Kiedy żyje się dla innych, dla Boga, a nie dla swoich egoistycznych pobudek wtedy znika chciwość, pazerność itp. i znikają wszystkie przestępcze pobudki. A wtedy Bóg błogosławi i daje to, czego ci potrzeba. O tym m.in. jest Biblia, kiedy czyta się ją ze zrozumieniem.

    USA - kara śmierci i kult broni, o syfie robionym na bliskim wschodzie nawet nie ma co wspominać.

    Kraje Europy Zachodniej wzbogaciły się nie na jakimś etosie protestanckim, tylko na kolonizacji i wyzysku innych, słabszych krajów.

    Problemem są ludzie - w sumie racja. Ehh ci budowniczowie wielkich złotych świątyń.

    Wcześniej ktoś w jakimś poście napisał, że papież wygłasza tylko prywatne opinie - tu też w sumie racja. Po kij nam autorytety.

  • Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Państwo zbudowane jest jak dom na jakimś fundamencie. Nasze państwo zbudowane jest na chrześcijańskim.

    Używasz zwrotu pełnoprawna rodzina homoseksualna, ale to jest oksymoron. Rodzina pochodzi od słowa "rodzić", a ze związku dwóch kobiet jeszcze nigdy nie narodziło się żadne dziecko.

    Pomimo swoich jasnych deklaracji wiary nie zabraniam nikomu żyć tak jak chce. Mówię jedynie, że homoseksualizm był, jest i będzie zawsze grzechem. Jednocześnie twierdzę, że każdy ma prawo żyć jak chce - chcesz żyć w związku homoseksualnym to sobie żyj, chcesz sypiać z kobietą i mężczyzną - sypiaj. Nic mi do tego. To nie ja cię osądzę. Ale zostaw swoje sprawy seksualne dla siebie. Nie epatuj mnie tęczowym pochodem, nie narzucaj mi swoich upodobań i nie żądaj, bym uznał je za coś normalnego. Jako przedstawiciel większości uważam, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a rodzina to ojciec, matka i dzieci.

    Dlaczego geje tego nie chcą przyjąć do wiadomości? My nie chcemy słuchać o równych prawach dla gejów nie dlatego, że to gorsi ludzie, ale dlatego, że uznajemy, iż obecny stan prawny i tylko on gwarantuje nam przetrwanie jako społeczeństwu. To jest nasz fundament i na nim chcemy nadal budować. Rodzina to podstawowa komórka i dlatego zachowanie tej komórki w stanie zdrowym gwarantuje to, że za kolejne 1000 lat będziemy istnieć nadal.

    Powtarzam: róbcie co chcecie, ale nie narzucajcie swoich upodobań większości i zaakceptujcie porządek prawny większości. To nie jest zacofanie, ale mądrość i dojrzałość w trosce o nasze wnuki.

    I jeszcze jedno: zapewniam, że akceptacja dla homoseksualizmu młodego pokolenia zakończy się w dniu, w którym wasz pierworodny syn powiadomi was, że wasz wnuk nie będzie waszym krewnym, bo synek ma męża.

    Geje w starożytnym Rzymie i gracji zapewniali państwu żołnierzy i żon, płodzili dzieci jak się patrzy, i po "katolicku" z żoną tylko dla prokreacji z młodszym od siebie partnerem dla miłości (Platon). Lesbijki też dzieci Ci narodzą ile chcesz, przy dzisiejszej medycynie, nawet bez seksu z facetem.

    Homoseksualizm jest naturalny, ale nie mieści się w wielu normach, w Twojej się nie mieści, w mojej się mieści.

    Masz starotestamentowe poglądy, ale to nie znaczy, ze jesteś w większości.

    Zabraniasz żyć ludziom, bo chcesz w związku ze swoimi mojżeszowymi ideałami stanowić prawo dla wszystkich.

  • Rafał (eltCF8), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    grażyna napisał(a):

    Geje w starożytnym Rzymie i gracji zapewniali państwu żołnierzy i żon, płodzili dzieci jak się patrzy, i po "katolicku" z żoną tylko dla prokreacji z młodszym od siebie partnerem dla miłości (Platon). Lesbijki też dzieci Ci narodzą ile chcesz, przy dzisiejszej medycynie, nawet bez seksu z facetem.

    Homoseksualizm jest naturalny, ale nie mieści się w wielu normach, w Twojej się nie mieści, w mojej się mieści.

    Masz starotestamentowe poglądy, ale to nie znaczy, ze jesteś w większości.

    Zabraniasz żyć ludziom, bo chcesz w związku ze swoimi mojżeszowymi ideałami stanowić prawo dla wszystkich.

    Nie bardzo rozumiem dlaczego na siłę wkładasz w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.

    Nie zabraniam nikomu żyć - to nonsens. Żyj sobie, bądź sobie gejem, albo biseksualistką - jak chcesz. Ale nie narzucaj mi tego. Kochajcie się w zaciszach swoich domów tak mocno jak ja ze swoją żoną, ale zostawcie to dla siebie tak, jak ja swoje pożycie z żoną pozostawiam dla siebie. To nie ja zabraniam żyć gejom, ale to geje narzucają mi wciąż swój światopogląd, a ja sobie tego po prostu nie życzę. Narzucania sobie nie życzę - powtarzam, bo widzę, że nie rozumiesz tego co mówię.

    Demokracja to tyrania większości. A większość mówi w Polsce, że obecny model rodziny i prawa rodzinnego jest tym właściwym i normalnym. Dla ciebie stosunek analny dwóch mężczyzn to coś normalnego, a dla mnie nie. Czy odrzucanie widoku anala dwóch facetów to zacofanie, a zachwyt nad tym to postęp?

  • anonim (AL0j3c), miesiąc temu Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (evRifY) napisał(a):

    A kto ci powiedział, że ludzie wierzący nie widzą chciwości niektórych księży? W każdej profesji czy powołaniu znajdą się czarne owce. Wśród księży też. Jesteśmy wierzącymi nie dla, czy przed księżmi, a przed Bogiem, który rozliczy z nieprawości wszystkich, również, a może przede wszystkim właśnie księży.

    tak, w każdej profesji znajdą się czarne owce, ale w klerze prawie niemożliwe jest znalezienie białych owiec.

  • Rafał (eltCF8) napisał(a):

    Nie bardzo rozumiem dlaczego na siłę wkładasz w moje usta słowa, których nie wypowiedziałem.

    Nie zabraniam nikomu żyć - to nonsens. Żyj sobie, bądź sobie gejem, albo biseksualistką - jak chcesz. Ale nie narzucaj mi tego. Kochajcie się w zaciszach swoich domów tak mocno jak ja ze swoją żoną, ale zostawcie to dla siebie tak, jak ja swoje pożycie z żoną pozostawiam dla siebie. To nie ja zabraniam żyć gejom, ale to geje narzucają mi wciąż swój światopogląd, a ja sobie tego po prostu nie życzę. Narzucania sobie nie życzę - powtarzam, bo widzę, że nie rozumiesz tego co mówię.

    Demokracja to tyrania większości. A większość mówi w Polsce, że obecny model rodziny i prawa rodzinnego jest tym właściwym i normalnym. Dla ciebie stosunek analny dwóch mężczyzn to coś normalnego, a dla mnie nie. Czy odrzucanie widoku anala dwóch facetów to zacofanie, a zachwyt nad tym to postęp?

    Po co wciąż sobie wyobrażasz dwóch facetów podczas stosunku? To zastanawia, zważywszy na Twoje poglądy, ale jest naturalne. Wyobraźnia ludzka jest nieograniczona.