W kategorii „poezja śpiewana” szkół podstawowych pierwsze miejsce zajęła uczennica Szkoły Podstawowej OXPRESS, Gabriela Klajn, przygotowywana do konkursu przez panią Annę Siedlecką – również nauczycielkę w OXPRESS.
W zwycięstwie Gabrysi nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie słowa przewodniczącej jury konkursu, pani Aleksandry Sozańskiej-Kut:
Była jedna osoba, która urzekła nas wszystkich. I mnie również odjęło mowę, ponieważ zobaczyliśmy na scenie kompletną artystkę. Artystkę, która wie, o czym śpiewa, wie, co robi na scenie i ma osobowość sceniczną: taką, którą warto rozwijać. I tutaj prośba osobista – do opiekunów, ponieważ jest to poezja śpiewana, kategoria mi bliska – nie marnujcie tego talentu!
Pani Aleksandra, która również jest artystką, po wywołaniu Gabrysi Klajn na scenę dodała, że dziewczynka powinna otrzymać Grand Prix, ale niestety nie zostało to przewidziane w regulaminie konkursu.
Cóż, mogliśmy ci zaoferować tylko pierwsze miejsce. Z całego serca gratuluję, gratuluję wszystkim wykonawcom! – zakończyła.
A jak na taki sukces zareagowała Gabi?
Bardzo się cieszę! Dziadek mnie przytulił i powiedział, że jest ze mnie dumny, rodzice i siostry również. Jestem bardzo szczęśliwa! Chodzę do Szkoły Muzycznej, ale tam gram; nigdy jeszcze nie śpiewałam.
Opiekunka dziewczynki, pani Anna Siedlecka, bardzo wzruszona wynikiem konkursu, przyznała, że najtrudniejszym etapem był dobór odpowiedniego tekstu. Nauczycielka spędziła wiele miesięcy na poszukiwaniach; ostatecznie zdecydowały z Gabrysią, że zaprezentowany zostanie utwór pt. „Fiołki” Adama Asnyka.
Zależało mi na tym, żeby tekst nie był zbyt górnolotny, tylko zrozumiały dla dziecka, żeby Gabrysia mogła go przekazać z pełnym zrozumieniem właśnie. Wiedziałam, że musi przede wszystkim „poczuć” słowa, żeby jak najlepiej oddać emocje. Sama również zajmuję się muzyką, uczę tego przedmiotu w Szkole Podstawowej OXPRESS i jest to moja pasja. Mamy bardzo dużo uzdolnionych dzieci, z którymi pracuję na co dzień. Jeździmy na wiele konkursów, tylko w szkole dzieje się mnóstwo rzeczy i nie zawsze jest czas, żeby o wszystkich osiągnięciach pisać. Uważam, że nasza praca z Gabrysią wydała piękne owoce i na pewno nie poprzestaniemy na tym sukcesie! – powiedziała pani Anna.
Trzymamy kciuki za następne konkursy i – kto wie – może wkrótce znowu usłyszymy o utalentowanej Gabrysi?