Po publikacji informacji o możliwej lokalizacji amerykańskiej infrastruktury wojskowej w Bolesławcu do naszej redakcji odezwał się żołnierz, który zwrócił uwagę na konieczność precyzyjnej weryfikacji wiadomości. W rozmowie z dziennikarzem wskazał on konkretne zapisy umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Z dokumentów wynika, że choć w umowie pojawia się nazwa Bolesławca, to dotyczy ona szeroko rozumianego poligonu w Żaganiu wraz z kilkoma kompleksami wojskowymi w regionie. Kluczowe inwestycje – w tym baza Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej USA – zostały jednak jednoznacznie przypisane do Świętoszowa.
W załączniku do umowy wyszczególniono konkretne elementy infrastruktury, które mają powstać lub są już realizowane. Wśród nich znajdują się m.in.:
- miejsce stacjonowania wojsk o pojemności do 4800 osób,
- kompleks brygadowy z dowództwem,
- koszarowce i stołówki,
- magazyny paliw i zaplecze logistyczne,
- bocznica i przedłużenie linii kolejowej.
Wszystkie te elementy zostały wskazane dla lokalizacji w Świętoszów, a nie w samym Bolesławcu. Rozmówca redakcji zwracał uwagę, że w publicznych wypowiedziach mogło dojść do uproszczenia – użycia nazwy większego miasta dla opisania obszaru całego powiatu lub regionu.
– W Bolesławcu nie będzie ani bazy, ani dowództwa. To jasno wynika z umowy. Wystarczy zajrzeć do załączników – podkreślał żołnierz, zachęcając do samodzielnej lektury dokumentów.
Jednocześnie wskazywał, że skala inwestycji w Świętoszowie jest już widoczna w terenie, m.in. przy drogach dojazdowych i nowej infrastrukturze technicznej. Jego zdaniem proces przygotowań trwa konsekwentnie od kilku lat.
Na tym tle pojawia się pytanie o przygotowanie samorządów na skutki tak dużej obecności wojskowej w bezpośrednim sąsiedztwie Bolesławca. Chodzi nie tylko o kwestie bezpieczeństwa, ale także o transport, mieszkalnictwo, usługi publiczne czy ochronę zdrowia.
Na razie nie ma informacji, by prezydent Bolesławca Piotr Roman lub starosta bolesławiecki Tomasz Gabrysiak publicznie odnosili się do zapisów umowy EDCA i potencjalnych konsekwencji stacjonowania kilku tysięcy żołnierzy w Świętoszowie.
Skierowaliśmy pytania do Ministerstwa Obrony Narodowej oraz lokalnych władz, powołując się bezpośrednio na zapisy umowy, by jednoznacznie wyjaśnić zakres inwestycji i ich znaczenie dla regionu.
Co wyjaśnia ministerstwo i starostwo ws. lokalizacji żołnierzy US Army w Bolesławcu?
Pierwszą odpowiedź dostaliśmy od Ministerstwa Obrony Narodowej.
Zgodnie z umową EDCA w Bolesławcu funkcjonuje jednostka Sił Zbrojnych USA. Kluczowe elementy infrastruktury powstają w powiecie bolesławieckim. W zakresie zabezpieczenia potrzeb infrastrukturalnych wojsk amerykańskich w Bolesławcu wydzielono budynki koszarowe, magazynowe i place. Podejmujemy bieżącą konserwację i remonty infrastruktury, stosownie do skali zgłaszanych potrzeb. Na bieżąco przekazujemy informacje nt. prowadzonych inwestycji na rzecz wojsk amerykańskich.
Departament Komunikacji i Promocji Ministerstwa Obrony Narodowej
Kolejna odpowiedź przyszła ze starostwa powiatowego w Bolesławcu:
Starostwo Powiatowe w Bolesławcu nie prowadziło analiz zapisów umowy EDCA w kontekście wpływu inwestycji w Świętoszowie na powiat bolesławiecki – informacja w tym zakresie nie istnieje. Powiat nie posiada informacji dotyczących planowanej liczby żołnierzy oraz pracowników cywilnych, którzy mieliby przebywać w regionie. Planowane jest spotkanie, którego celem będzie m.in. skoordynowanie działań mających na celu przyspieszenie realizacji infrastruktury drogowej BOF jako zadania obronnego realizowanego na podstawie ustawy o Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg, a także wypracowanie właściwych kierunków działań służących osiągnięciu planowanego zamierzenia. Powiat współpracuje w tym zakresie z Ministerstwem Obrony Narodowej, wojskiem oraz samorządami sąsiednimi.
Emilia Michałowska, Starostwo Powiatowe w Bolesławcu
Prezydent Piotr Roman nie odpowiedział na zapytanie.