Niedawno informowaliśmy o elektryzującym odkryciu w Jeziorze Pilchowickim. W grudniu ub.r. nurek Marcel Korkuś nie dość, że odnalazł tam zatopiony samochód, to jeszcze karabin i skrzynie wypełnione amunicją.

Efekt? 12 stycznia ruszyła tam akcja saperska. Na miejsce ściągnięto nie lada specjalistów – Grupę Nurków Minerów 12 Dywizjonu Trałowców ze Świnoujścia. Ci mieli piekielnie trudne zadanie, bo jezioro jest skute lodem. (Na miejscu był też Patrol Saperski z Bolesławca oraz policjanci i strażacy z powiatu lwóweckiego).

Akcja zakończyła się 14 stycznia. Co znaleziono? Nurkowie wyciągnęli trzy skrzynie z amunicją i około stu pojedynczych sztuk amunicji. Całość została zabezpieczona przez policję. Teraz służby będą sprawdzać, skąd pochodzą „skarby” i w jaki sposób znalazły się w Jeziorze Pilchowickim.