Czytelniczka, która odwiedziła jarmark na rynku w Bolesławcu, zwróciła uwagę na brak jakichkolwiek cen na stoiskach oferujących wędliny i pieczywo. Jak relacjonuje, po zapytaniu sprzedającego o cennik spotkała się z niemiłą reakcją oraz odpowiedzią, że ceny są podawane ustnie. Jej zdaniem sytuacja była niekomfortowa i zniechęcająca do zakupów.

Zgodnie z ustawą o informowaniu o cenach towarów i usług oraz obowiązującym rozporządzeniem Ministra Rozwoju i Technologii, przedsiębiorca ma obowiązek uwidocznić ceny towarów w miejscu sprzedaży detalicznej – w sposób czytelny, jednoznaczny i dostępny dla konsumenta przed dokonaniem zakupu. Przepisy te dotyczą również jarmarków, festynów i targowisk, jeśli sprzedaż prowadzi przedsiębiorca, a nie osoba prywatna sprzedająca okazjonalnie.

Ustawa przewiduje wyłączenie dla obrotu między osobami fizycznymi, gdy sprzedający nie jest przedsiębiorcą. Oznacza to, że w przypadku rzeczywiście okazjonalnej, prywatnej sprzedaży obowiązek uwidaczniania cen może nie mieć zastosowania. Jednak – jak wskazują eksperci i orzecznictwo – brak wpisu do CEIDG nie przesądza jeszcze o braku statusu przedsiębiorcy.

Jeżeli sprzedaż ma zorganizowany i powtarzalny charakter, odbywa się z wykorzystaniem stoisk, banerów reklamowych, oznaczeń handlowych, a oferowane produkty są przygotowane z myślą o sprzedaży, sprzedający może zostać uznany za przedsiębiorcę faktycznego, nawet bez formalnej rejestracji działalności. W takim przypadku obowiązek podawania cen nadal obowiązuje, a jego brak może stanowić naruszenie prawa.

Brak cen na stoisku z żywnością – zwłaszcza sprzedawaną luzem – może skutkować odpowiedzialnością administracyjną, a kary nakłada Inspekcja Handlowa. Przepisy nie przewidują zasady „cena po zapytaniu” jako dopuszczalnej formy informowania konsumentów.

Czy Straż Miejska powinna interweniować?

Straż Miejska nie jest organem właściwym do karania za brak cen, jednak – działając na terenie gminy i imprezy publicznej – ma prawo podjąć interwencję porządkową, w tym:

  • przyjąć zgłoszenie od mieszkańca (czytelniczka dzwoniła, ale odmówiono jej interwencji)
  • ustalić, kto jest organizatorem stoiska,
  • poinformować sprzedającego o obowiązujących przepisach,
  • lub przekazać sprawę Inspekcji Handlowej albo organizatorowi jarmarku.

Całkowita odmowa reakcji w sytuacji zgłoszenia budzi wątpliwości, zwłaszcza że dotyczyła sprzedaży żywności w przestrzeni publicznej.

Bolesławiecki Ośrodek Kultury – Międzynarodowe Centrum Ceramiki, organizator Gwiazdku Życzliwości, też nie podjął interwencji i przekazał czytelniczce informację, by kontaktowała się z kobietą z prywatnej firmy, która robi jarmark. Telefonu do tej kobiety jednak nie podał.

W końcu czytelniczka zadzwoniła do nas.

– Już dzwonię do dyrektora Kornela Filipowicza. Będziemy interweniować u organizatora – mówi Agnieszka Gergont, rzeczniczka Urzędu Miasta Bolesławca.

Po kilku minutach otrzymaliśmy informację od Agnieszki Gergont:

Dyrektor BOK-MCC poinformuje sprzedawców, że  ceny powinny być widoczne na stoiskach jarmarku, ponieważ sprzedaż detaliczna wymaga wyraźnego informowania o cenach produktów, umieszczonego w miejscu ogólnodostępnym i czytelnym dla klienta, bez konieczności pytania, co jest obowiązkiem sprzedawcy i chroni prawa konsumenta.