Karp to ryba słodkowodna, od lat silnie związana z polską tradycją bożonarodzeniową. Najczęściej trafia na wigilijny stół w wersji smażonej w panierce, w galarecie lub „po żydowsku”, na słodko z dodatkiem cebuli i rodzynek. Choć nie wszyscy są jego miłośnikami, dla wielu rodzin to wciąż obowiązkowa potrawa wigilijna.

W jednym z punktów w Bolesławcu widzieliśmy karpie w cenie 26 zł za kilogram. Czy ktoś z Was spotkał się z tańszą ofertą? A może ceny są podobne w całym mieście?

Jesteśmy też ciekawi Waszych zwyczajów – wolicie kupować żywą rybę, czy raczej już oczyszczonego karpia, gotowego do przyrządzenia? Jak go przyrządzacie? No i najważniejsze: czy lubicie jeść karpia, czy na Wigilię wybieracie inne ryby lub potrawy.