We wtorkowy wieczór (9 grudnia) niebo nad Bolesławcem mieniło się intensywnymi odcieniami różu, fioletu i czerwieni, tworząc niezwykle nastrojową scenerię. Ten niesamowity widok zarejestrowała jedna z naszych kamer.
Meteorolodzy tłumaczą, że takie zjawisko jest efektem niskiego położenia słońca pod horyzontem oraz obecności chmur, które idealnie odbijają ciepłe barwy widma. To naturalny efekt optyczny, ale rzadko bywa aż tak intensywny.
Takie intensywne kolory powstają na niebie, gdy promienie słońca, znajdującego się już pod horyzontem, przechodzą przez grubszą warstwę atmosfery. Wówczas rozpraszane są chłodniejsze barwy widma, a do naszych oczu docierają przede wszystkim odcienie czerwieni. Odpowiednio ułożone chmury dodatkowo wzmacniają efekt.
Mimo że ten kolorowy spektakl był najbardziej widoczny przez kilkanaście minut, zdążył przyciągnąć uwagę wielu mieszkańców, którzy chętnie fotografowali niezwykle kolorowe niebo.
Widok mógł skojarzyć się z tekstem utworu znanego z twórczości Kaśki Sochackiej, w którym różowe niebo staje się metaforą przełomu i emocjonalnych momentów:
