Prezydent Piotr Roman, przedkładając w czasie listopadowego posiedzenia Rady Miasta Bolesławiec sprawozdanie z ważniejszych działań podjętych w okresie międzysesyjnym, wspomniał o tym, że lokalne samorządy nie partycypują w kosztach funkcjonowania biura paszportowego w Bolesławcu. I to mimo że magistrat się do nich o to zwrócił. – Jak na razie otrzymałem dwie pisemne odpowiedzi. Obie są negatywne – stwierdził włodarz.
I poinformował rajców, że zwrócił się do pani wojewody, aby paszportami z naszego biura zajmowała się Legnica, a nie – jak dotychczas – Jelenia Góra. – Z powodów czysto logistycznych, żadnych innych – podkreślił szef UM Bolesławiec. – Dużo łatwiej, dużo taniej będzie, jeśli będziemy wozić te paszporty do Legnicy.
Oraz uzupełnił, że w dniu sesji dojazd do Legnicy nie byłby problemem, ale dotarcie do Jeleniej Góry – z pewnością tak. (Listopadowe posiedzenie Rady Miasta Bolesławiec odbywało się w dniu, w którym miał miejsce atak zimy i drogowcy nie nadążali z odśnieżaniem tras).
Uwaga, nie chodzi tu o zamknięcie punktu w Bolesławcu, ale o kwestie logistyczne.
