Ceramiczna „Brama przyjaźni” miała być jedną z głównych artystycznych atrakcji tegorocznego Święta Ceramiki. Artysta, były pracownik Zakładów Ceramicznych „Bolesławiec”, zaprosił do projektu swoich przyjaciół, a każdy z nich przygotował własny kafel. Całość miała podkreślać rangę ulicy Prusa i znaczenie bolesławieckiej ceramiki w historii miasta.

Jednak podczas uroczystego otwarcia, zamiast możliwości podziwiania detali i bogactwa barw mozaiki, zgromadzeni zobaczyli ją w intensywnym, niebiesko-fioletowym świetle.

Szkoda, że nie oświetlono jej białym światłem, aby oddać prawdziwe kolory. Niebieskie światło można wykorzystać do podświetlenia kamienicy po bokach – wtedy byłoby atrakcyjnie.

Ta sama mozaika oświetlona niebieskim i naturalnym białym światłem
Ta sama mozaika oświetlona niebieskim i naturalnym białym światłem • Autor zdjęcia: istotne.pl

Następnego dnia mozika była już w naturalnym oświetleniu, ale zastawiona ogródkiem, przez co stała się słabo widoczna. Tylko nieliczni turyści ją w ogóle zauważali. A szkoda, bo jest efektowna.

Zastawiona ogródkiem mozaika przy ulicy Prusa w Bolesławcu
Zastawiona ogródkiem mozaika przy ulicy Prusa w Bolesławcu • Autor zdjęcia: istotne.pl

Polecamy oglądać tę przepiękną mozaikę za dnia, prezentuje się wspaniale.

Galeria (3)

Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu
1 / 3 Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu · Autor zdjęcia: istotne.pl
Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu
2 / 3 Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu · Autor zdjęcia: istotne.pl
Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu
3 / 3 Mozika ceramiczna przy ulicy Prusa w Bolesławcu · Autor zdjęcia: istotne.pl

Projekt ceramicznej przemiany ulicy Prusa rozpoczął się pod koniec lipca. Brama przyjaźni miała być symbolicznym początkiem metamorfozy ulicy, której elewacje mają zostać odnowione w zgodzie z bolesławieckimi tradycjami. Jednak pierwsze wrażenie po otwarciu – przynajmniej w opinii wielu obecnych – okazało się rozczarowujące.