Do zdarzenia doszło we wtorkowe popołudnie, kilkanaście minut przed godziną 14:00. Dyżurny lwóweckiej straży pożarnej odebrał zgłoszenie o mężczyźnie, który wpadł do Bobru i trzyma się gałęzi.

Jak podaje lwowecki.info:

Z wstępnych informacji wynikało, że mężczyzna najprawdopodobniej ześlizgnął się z murku, przy tamie, wpadł do wody i nie może z niej wyjść.

Finał? Lwóweckie medium: – Po dotarciu na miejsce służb mężczyzna był już na brzegu. 61-latek był mocno zdziwiony przyjazdem straży, policji i pogotowia. Tłumaczył, że faktycznie wpadł do wody, ale bez problemu i pomocy sam wyszedł na brzeg i wszystko jest w porządku.

Zgłoszenie do służb uznano za poczynione w dobrej wierze.

Nagłówek: zdjęcie poglądowe.