Zgłaszający:

Chciałbym znowu poruszyć sprawę sygnalizacji przy PKP. To wstyd i żenada, żeby przez trzy miesiące nie można było jej uruchomić, w Iwinach koło szkoły zrobili wszystko w ciągu półtora tygodnia, ale w Bolesławcu nie można.

I dodał: – W tym miejscu sami kierowcy się gubią, widząc sygnalizacje: jedni się zatrzymują, przepuszczając pieszego; drudzy nie, bo myślą, że sygnalizacja działa.

Oraz nadmienił: – Niech wreszcie ktoś to uruchomi.

Apelujemy o reakcję.