15 września, w trakcie powodzi, na zaporze w Pilchowicach trwała heroiczna walka o jej utrzymanie.

Chodziło o to, aby za wszelką cenę nie dopuścić do podmycia zapory, co mogło spowodować katastrofę o skutkach, które trudno sobie nawet wyobrazić.

Na profilu Facebookowym Małgorzaty Szczepańskiej – Starosty Powiatu Lwóweckiego, opublikowany został materiał wideo o walce, której stawką było życie nawet 30 tysięcy ludzi.

Małgorzata Szczepańska:

Walka z żywiołem, szczególnie w tak ekstremalnych warunkach, jest wielkim wyzwaniem. W takich momentach cała społeczność, służby ratunkowe, pracownicy i wolontariusze pokazują, jak ważne jest współdziałanie i poświęcenie. Ogromne brawa należą się wszystkim, którzy zaangażowali się w tę walkę, ratując zarówno infrastrukturę, jak i życie wielu osób. To bez wątpienia coś, co na długo zostanie w pamięci – historia do opowiadania przyszłym pokoleniom. Jestem dumna! I dziękuję absolutnie wszystkim.

13 WSPANIAŁYCH, którzy uratowali Zaporę Pilchowicką, tym samym 30 tyś. ludzi!

Czas akcji:
Niedziela 15 września 2024r.
Tuż przed niekontrolowanym zrzutem kaskadowym.

Akt I
Mariusz Łabuń- dyrektor Departamentu Elektrowni Wodnych Tauron Ekoenergia zdobywa kluczowe zdjęcie zapory podczas powodzi w 1977 r., na której widać workową zaporę – „kołnierz”, który kieruje główny strumień wody przelewającej się z korony zapory na drogę dojazdową do niej. Dzięki tej operacji woda nie podmyła zapory w 1977r.

Akt II
Mariusz Łaboń informuje kierownika Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego – Łukasza Strzeleckiego. Od tego momentu zaczyna się dramatyczna walka z czasem. Marek Makowski- kierownik Zarządu Dróg Powiatowych kieruje tam swój sprzęt i brygadę pracowników.

Akt III
Do akcji dołączają strażacy PSP w Lwówku Śląskim – stery przejmuje bryg. Andrzej Więdłocha. Choć wydaje się to niemożliwe, pracownicy Zarządu Dróg Powiatowych docierają z piaskiem i przewożą go po koronie zapory w newralgiczne miejsce. Plan sie udaje, pomimo że drogi do zapory są prawie nieprzejezdne.

Akt IV
Zapora uratowana. Wraz z nią 30 tys. osób.