27 lutego 2024 odszedł Patryk Gajewski, najwspanialszy syn i brat, mając zaledwie 27 lat.

W wyniku zakażenia sepsą mózgu doszło do opuchlizny która postępowała z każdym dniem. Po kilku dniach walki doszło do śmierci mózgu. Odszedł po przegranej walce w klinice w Wiedniu.

Leczenie w klinice wraz ze specjalistycznym sprzętem, które podtrzymywały go przy życiu, niestety były bardzo kosztowne. Rachunek oraz koszty sprowadzenia ciała do Polski przekraczają nasze możliwości finansowe.

Całym sercem prosimy o pomoc każdą osobę która jest w stanie dorzucić swoją cegiełkę. Chcielibyśmy godnie pochować Patryka w Bolesławcu tak aby zaznał już spokoju.

Wszystkim wpłacającym serdeczne Bóg zapłać i niezliczone wyrazy wdzięczności.

Link, gdzie można wpłacić pieniądze: zrzutka.pl/95mnwh

Patryk Gajewski na ulicy Parkowej w Bolesławcu, niedaleko byłej policjiPatryk Gajewski na ulicy Parkowej w Bolesławcu, niedaleko byłej policjifot. Marta Gajewska