Utrzymana w podniosłym tonie ceremonia rozpoczęła się dokładnie o 14.46. W jednym szyku stanęli oficerowie, podoficerowie i szeregowi Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, kierownicza kadra 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz żołnierze 23 Śląskiego Pułku Artylerii.

Nie przypadkiem. Dokładnie o tej godzinie 2001 roku terroryści porwali cztery samoloty, z których dwa uderzyły w dwie nowojorskie wieże World Trade Center.

Kolejny miał zniszczyć gmach Pentagonu. Ostatnim zaś celem zamachowców miał być waszyngtoński Kapitol, jednak w wyniku walki, jaką pasażerowie podjęli z porywaczami, czwarty samolot rozbił się w Pensylwanii.

Bilans ataku był tragiczny. Zginęło niemal trzy tysiące osób, w tym sześcioro Polaków.

W rocznicę tych wydarzeń żołnierze Czarnej Dywizji oraz amerykańskiej ABCT w ciszy i zadumie oddali honory i złożyli wiązankę kwiatów pod sztandarem Stanów Zjednoczonych.

Był to bez wątpienia najtragiczniejszy atak na Stany Zjednoczone od czasu bombardowania Pearl Harbor w grudniu tysiąc dziewięćset czterdziestego pierwszego roku.