Strażacy otrzymali wezwanie o w pół do dziewiątej. Paliło się mieszkanie na poddaszu przy ulicy Polnej 17. Mężczyzna, który tam mieszkał, poinformował, że w środku może być ktoś jeszcze. Strażacy przeszukali poddasze, ale na szczęście nikogo nie znaleźli.
Doszczętnie spłonęło jedno z pomieszczeń mieszkania, reszta poddasza uległa nadpaleniu. Z nieoficjalnych informacji wiemy, że mężczyzna nie miał w domu prądu a do oświetlenia używał świec. Akcja strażaków trwała około dwóch godzin.
(informacja ii)

