Masz rację, Franczesko, ile ludzi, tyle opinii. Mnie dręczy pytanie, dlaczego nasi żołnierze tam są wysyłani? Przecież to nie nasza wojna. Nie nasz interes. Nawet, jeżeli młodzi ludzie, chcą sprawdzić, czy dadzą sobie radę na polu walki, to przecież niewielu z nich myśli, że to on właśnie zapłaci cenę najwyższą. W obronie czyich interesów? Z pewnością nie tych biednych ludzi, mieszkańców Afganistanu. A pytanie - kto i kiedy, i po co szkolił tych, którzy stanowią tam zagrożenie ( tak określane przez sojuszników NATO)? Smutne to wszystko tym bardziej, że dla "mas" podawane są niepełne informacje i często kłamliwe. Cieszę się, że Bolesławianin wrócił cały i żywy.