Jak robię zakupy to na szczęście nie muszę się zastanawiać czy mam wystarczająco dużo kasy na koncie by to opłacić, ładuję do koszyka to na co mam ochotę. Posiadam kilkuletni zdezelowany telefon ale choćby zaraz mogę pójść do sklepu i kupić sobie iPhone'a. W ogóle stać mnie na dość sporo rzeczy. Nie piszę tego żeby się "przechwalać" tylko by zaznaczyć, że są dla mnie rzeczy które mają większy i mniejszy priorytet, bez większości gadżetów mogę się obyć i nie mam powodów by tym galeriankom (ciśnie mi sie tu na usta mocniejsze słowo :P ) zazdrościć. Nie popieram tego zjawiska. Potem się dziwią, że społeczeństwo sk*rwiałe. Znam kilka osób, które są na pewno zamożniejsze ode mnie ale im nie zazdroszczę bo na te swoje domy, samochody, wczasy ZAPRACOWAŁY. Nikomu nie zaglądam ani do łóżka, ani do tego jak zdobywa te pieniądze zdobywają o ile nie łamią prawa. Ciekaw jestem tylko co się stanie jak tym małolatom minie uroda, co wtedy bidulki poczną...A propos- poczęcie tez wchodzi w grę... :P