Mężczyzna ranny w wypadku na budowie

  • Dobrze oceniany

    Na pewno zasady BHP zostały złamane po raz kolejny dobrze że nic więcej się nie stało.

  • Dobrze oceniany

    Dobrze że nic więcej? Człowieku on ma złamany kręgosłup.

  • Dobrze oceniany

    Widziałem niejednokrotnie jak się pracuje na wysokościach. A to co widziałerm na budowie przy ul. Śluzowej to obłęd... pracownicy w ogóle nie mają pojęcia o zasadach BHP i nikt ich nawet nie nadzoruje...

  • Dobrze oceniany

    "... mężczyzna pracujący na jednej z budów przy ul. Dolne Młyny... ". ? Robił budę dla psa i taką wysoką? ;).

  • Dobrze oceniany

    Do Polaka: gdyby chodziło o budę dla psa, to byłoby napisane "na jednej z bud" więc jeśli chciałeś zabłysnąć swoją inteligencją to Ci nie wyszło. Na drugi raz przemyśl coś zanim zaczniesz cwaniakować mądrością.

  • Dobrze oceniany

    No to kierownik budowy dostanie po du. E.

  • Dobrze oceniany

    Należy mu się i to zdrowo, skoro pracownicy nie są odpowiednio zabezpieczeni pracując na dachu (pochyłym). Nawet wielkie odszkodowanie które moim zdaniem powinien zapłacić rannemu nie zrekompensuje mu nigdy tego co się stało, chodzi mi oczywiście o złamany kręgosłup.

  • Dobrze oceniany

    Do ‘Ela’ Jacy pracownicy to takie słownictwo. Proste! ;).

  • Dobrze oceniany

    Iza i Bolec nie macie prawa oskarżać kierownika budowy ani inspektora nadzoru budowlanego widze ze co macie na jezyku to piszecie ot szczeniackie szczekanie bez pojęcia tematu. A jezeli to pracownik złamał zasady nie używając przydzielonego mu sprzętu ochrony czyli pasów do pracy na wysokości. Osoby nadzorujące są odpowiedzialne za pracowników i ich bezpieczeństwo ale sami pracownicy łamią zasady bezpieczenej pracy nie dostowując jej do warunków środowiska pracy. Rutyna zabija. Mógł wchodzić i wykonywać pracę na wysokości 100 a nawet 400 razy samowolnie a za 401 razem zleciał. Nie znam tez tego wypadku wiec nie oskarżam pracownika opisujętylko sytuacje jakie często się zdarzają.

  • Dobrze oceniany

    Wczoraj jak wychodziłem po 11 z cezara widziałem tego ziomka jak hasał po łapach na dachu bez zabezpieczenia.

  • Dobrze oceniany

    Nikogo nie oskarżam, tylko mówie że bedzie facet ciągany po Policjach i takie tam. Raczej nic mu nie zrobią, jeżeli przeszkolił pracownika. Ale wiadomo, że za budowe odpowiada kierownik, wiec szkoda człowieka.

  • Dobrze oceniany

    8, 5 metra na Dolnych Mlynach... hm albo wiadukt albo budowany budynek za Biedronka... jak wiadukt to wale sie nie dziwie ze to sie wkoncu stalo! Budowalncy ktorzy tam pracuja albo maja silne nerwy albo nie maja za grosz rozumu! Samo to ze na poczatku tej inwestycji inzyniera budowy potracil pociag... na szczescie jadacy bardzo powoli ale podobno niezle go poturbowal...

  • Dobrze oceniany

    Wazne ze zyje...

  • Dobrze oceniany

    Do Polaka: tak naprawdę to mój komentarz nie był do końca przemyślany, ale stwierdziłam to dopiero po jego opublikowaniu. Przeczytałam go ponowie i doszłam do wnoiosku, że zachowałam się jak typowy złośliwy Polak na forum, czyli nie nawiązałam w swoim komentarzu do tematu, tylko pojechałam po kimś niewspółmiernie do winy, sorki.

  • Dobrze oceniany

    Co na to Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Bolesławcu - Pan Robert Kowalski? Kolejna budowa, na której ktoś spadł, kogoś zasypało, ktoś złamał kręgosłup! Jak często i z jakim skutkiem prowadzone są kontrole budów? Jak traktowani są KIEROWNICY BUDÓW przez bolesławiecki PINB? Chyba ze zbyt dużym poważaniem.