Cała sprawa tragedii na ul. Spokojnej nie jest łatwa w ocenie. Łatwo znajduje się winnych, ale wina ich rozmywa się przy bliższym i bardziej wnikliwym spojrzeniu. Pozostają fakty i dokonane czyny, za które matkę osądzono i osądzony też zostanie Dominik. Zostawmy to adwokatom, prokuraturze i sądowi. Po ludzku spójrzmy na cierpienie tych ludzi. Każdy w tej rodzinie miał swoje i otwórzmy szeroko oczy na alkoholizm. I na toksyczny, niewłaściwy wstyd, jaki czują rodziny alkoholików, na ich dramat. I na brak świadomego, dobrego ojcostwa w tej sprawie.