Oznakowane przejście i zasada ograniczonego zaufania- tyle w temacie! A tekst ze nie jechal szybko itd. to najmniej ważne
Potrącenie na pasach na 1000-lecia
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze oceniany
Stoi przed przejściem bo lubi... ja też chodzę sobie postać np. jedną godzinę... co za bzdura 99% pieszych stoi aby przejść
-
Dobrze oceniany
A są cie cieleta zazwyczaj emeryci, którzy sobie urządzają pogawędki przy pasach i nie wiadomo czy się zatrzymać czy nie...
-
Dobrze oceniany
(e3aIPs) napisał(a):
Pokaż cytatOznakowane przejście i zasada ograniczonego zaufania- tyle w temacie! A tekst ze nie jechal szybko itd. to najmniej ważne
to jest bardzo ważne gdyż zaraz zacznie się napinka na motocyklistę
-
Dobrze oceniany
Jak dla mnie pieszego ktory stoi i wypatruje kiedy moze przejsc to trzeba mu w tym pomoc zatrzymujac sie i pozwolic przejsc . Ja tak bynajmniej robie i samochod z przeciwka tez zatrzymuje sie automatycznie.
-
Dobrze oceniany
a jak pieszy pijany to czyja wina (pytam się poważnie)
-
Dobrze oceniany
Ten starszy pan był pod wpływem alkoholu byłam przy tym widziałam z daleka jak ten człowiek sie zatoczył na te passy
-
-
Dobrze oceniany
(qfFA3) napisał(a):
Pokaż cytatTen starszy pan był pod wpływem alkoholu byłam przy tym widziałam z daleka jak ten człowiek sie zatoczył na te passy
To proponuję zgłosić się na Policję. Jesteś świadkiem zdarzenia, może twoje zeznanie będzie kluczem w rozwiązaniu zagadki kto jest tu winnym.
-
Dobrze oceniany
Zgłosiłaś się do policjantek na miejscu jako świadek zdarzenia?
-
Dobrze oceniany
(ANxCVI) napisał(a):
Pokaż cytata jak pieszy pijany to czyja wina (pytam się poważnie)
Stan nietrzeźwości nie wskazuje jednoznacznie winy.
-
Dobrze oceniany
W tym miejscu powinna być sygnalizacja świetlna
-
Dobrze oceniany
Na każdym skrzyżowaniu swiatla zróbcie od razu.
-
Dobrze oceniany
(ALU61E) napisał(a):
Pokaż cytatNa każdym skrzyżowaniu swiatla zróbcie od razu.
i rondo... tradycyjnie...
-
Dobrze oceniany
Jestem świeżym kierowcą. Czasami aż boję się przejeżdzać przez pasy, bo nigdy nie wiadomo, co pieszemu przyjdzie do głowy... Zdarzyło mi się już kilka takich przypadków, że pieszy stoi ok 2-2.5m od przejścia, a gdy samochód jest już bardzo blisko, to nagle wchodzi na jezdnię... Chociaż było sporo czasu, zanim samochód dojechał, mógł bezpiecznie wejść, a on stał ;/ i dopiero jak już było blisko.
-
Dobrze oceniany
Czytam i nie wierzę. Kiedy ja chcę przejść przez te pasy,czekam na odpowiedni moment i kiedy już wreszcie mogę przejść (a przechodzę z dwojka dzieci) to z jednej strony auto czeka a z drugiej, jedzie i nie wiadomo co robić.... czy uciekać,czy modlić się, żeby auto wyhamowało. Na tej drodze auta jeżdżą stanowczo za szybko.