Bardzo smutna historia, ale można sprawić, by się nie powtórzyła. Przekazujcie ją znajomym. Pozdrawiam Ciepło wszystkich, których ta historia poruszyła i ze Stowarzyszenia i ze Straży Miejskiej i z MZGK.
Historia kaczuszek wydanych przez ludzi…
-
Dobrze oceniany -
Dobrze oceniany
Ja się popłakałam. Szkoda tych maluszków...
-
Dobrze oceniany
Mnie tylko ciekawi czy ktoś za to beknie?!
-
Dobrze oceniany
Beknie pewno jakiś jastrząb lub wrona - dbajmy o ptaszki. Coś jeść muszą.
-
Dobrze oceniany
Może żyją,ci,co wywieżli,niech sprawdzą.Przecież dzika kaczka mama nie karmi tak,jak np.bociany lub gołębie,albo mniejsze ptaki.Kaczuszki instynktownie łapią pożywienie,może koty czy sroki ich nie wyłapały?
-
Dobrze oceniany
Może jak by pomyśleli łapacze i zostawili klatkę z małymi na boisku to i mamę by złapali wieczorem bo ona by się nie oddaliła od dzieci tylko myślenie i czas to deficytowe dobro dzisiaj
-
Dobrze oceniany
KIlka portali w tym mieście, tylu "wybitnych" dziennikarzy i nie ma komu ustalić nazwisk osób odpowiedzialnych.
-
-
Dobrze oceniany
Kilkanaście/kilka lat temu gdy Polak jechał do roboty na zachodzie, był tanim geniuszem, potrafiącym wszystko, znającym się na wszystkim. Tak sobie myślałem co tamtejsi ludzie potrafią, o czym myślą. Nie trzeba było dużo czasu, nie wiele zmian i co? Polskie społeczeństwo robi się dokładnie takie samo. A podobno myślenie nie boli.
Mam cichą nadzieję, że selekcja naturalna naprawi ten błąd. -
Dobrze oceniany
Ukarac dyscyplinarnie ludzi odpowiedzialnych z MZGM-u
-
Dobrze oceniany
Totalny idiotyzm i brak wyobraźni gatunku ludzkiego, któremu się wydaje, że jest panem tego świata. Kaczuszki dałyby sobie radę, bez interwencji dwunożnych naczelnych.
-
Dobrze oceniany
Straż Miejska przekroczyła swoje uprawnienia, interweniując w banalnej sprawie kaczej rodziny, która nie stwarzała nikomu, (poza sobą), żadnego zagrożenia, ani nie zakłócała porządku w miejscu publicznym. A więc nie było żadnych podstaw do interwencji funkcjonariuszy SM, która popisała się do tego brakiem elementarnej wyobraźni, tudzież brakiem zdrowego rozsądku.
W miejscach i sytuacjach gdzie nieprzestrzegany jest ład prawny w mieście bolesławiecka Straż Miejska takiej gorliwości często nie wykazuje. -
Dobrze oceniany
Biedna Mama kaczka i te male kaczatka....
Wystarczy wyobraznia czy nasze malenstwa dadza sobie rade bez mamy otoz nie by zyc potrzebuja matki czuja sie bezpiecznie...
I to czy Ludzkie czy zwierzece dzieci potrzebuja matki az serce mi scisks jak mysle o tych malenstwach -
Dobrze oceniany
Ja pier..ole co za czubki. Użalać się nad kilkoma kaczkami. A mięcho w domu żrom na potęgę. Co żarłeś na obiad jeden z drugim? Biednego kurczaczka któremu jakiś sadysta obciął łeb a drugi oskubał z piór, czy kawałek świnki którą ktoś zdzielił obuchem? Trzeba było do myśliwych zadzwonić, chociaż nie musieliby sie za kaczkami po jeziorkach uganiać.
-
Dobrze oceniany
Gościu An2gte
tak myślę , że to Ty byłeś sprawcą rozdzielenia tych kaczuszek i teraz sumienie Cię zżera. A odnośnie myśliwych. Zainteresowanych odsyłam na stronę ,,Nie podaję ręki myśliwym". -
Dobrze oceniany
Historia kaczuszek wydymanych przez ludzi