Kiedyś było takie hasło dot. budowy metra w Warszawie (wymyślone przez satyryków): "Kup pół litra na pół metra metra"
Jeśli wydane na alkohol pieniądze wydalibyśmy na drogi (budowa 1 km nowej drogi – 2 mln zł) - to byłby drogowy sukces głośny na całą Polskę :)
Nie jedzcie, nie pijcie, zamiast tego spłaćcie długi zaciągnięte przez miejskich i powiatowych darmozjadów. By żyło się lepiej!
Za tę kwotę 53 mln zł mielibyśmy ponad 25 km nowiutkich dróg w mieście. I to tylko w jednym roku. Wypijmy za to! :)
Straciłem pracę, poszedłem do PUP, dostałem 450zł kuroniówki a to jest ani na rachunki, ani na mieszkanie, ani na wyżywienie, więc co? Już wydałem 450zł do tej puli na ten rok.
To ile by była Autostrad w całej Polsce? Jak bolesławiec wychlał piwa na 53mln zł, to co jest w Warszawie czy we Wrocławiu.
Chyba Bolesławiec może iść do rekordów ginessa z taką sumą, wydaną na napoje alkoholowe. :).
Piją w szkołach piką w zakładach w urzędach Mia. Star. Gmin. PIJĄ WSZĘDZIE nawet w kościołach a wymówka jest jedna obowiązek wobec gości. J.
Prs ma takie samo IP jak Anonim czyli JA. Jak to możliwe?
Zawsze są ukryte 2 liczby z IP. Widocznie macie podobne.
Nie przepili tylko wydali na alkohol.
2013-02-12, 18:42W ten sposób wspierają budzet państwa.
Za swoje piłam, nie kradłam :).
Pytanie - czy lepiej wypić czy może lepiej zapłacić za przejazd płatną autostradą, która została zbudowana za nasze pieniądze?
Co ma kryzys do picia alkoholu? Właśnie w kryzysie najwięcej go się pije.
W kryzysie nie jeździ się na zagraniczne wycieczki albo nie kupuje zbędnych rzeczy. Alkohol to jedyna rozrywka dla ludzi bez pieniędzy.
Oczekujecie że w kryzysie mam się biczować i odmawiać zdrowaśki?
Właśnie w kryzysie się napiję.
Maniakalne zestawienie wydatków na alkohol z szacunkową ceną inwestycji w infrastrukturę to poroniony pomysł. Ludzie piją, bo muszą mieć odskocznię od cyrku, w którym przyszło im żyć.
Krzysztof Gwizdała napisał(a): Za tę kwotę 53 mln zł mielibyśmy ponad 25 km nowiutkich dróg w mieście. I to tylko w jednym roku. Wypijmy za to! :)
Panie Krzysztofie. Nic straconego. W cenie tego alkoholu większość to podatki. Wróci więc wszystko do budżetu.