Bardzo ciekawy felieton. Podzielam poglądy autora.
Dlaczego mówię „nie” Jarosławowi Kaczyńs…
-
Dobrze oceniany
-
Dobrze ocenianyPodpisuję się pod tym artykułem i jeszcze bardziej dziwi mnie fakt podpisywania poparcia dla Kaczyńskiego majestatem prezydenta Bolesławca /gdyby to było poparcie prywatne to owszem /.
-
Dobrze oceniany
Dlaczego mówię NIE temu portalowi? - bo jest manipulowany politycznie :).
-
Dobrze oceniany
Pablo na festyn do kościoła!
-
Dobrze oceniany
Macie rację popierajcie Pana Komorowskiego ciekawe czy za rok też będziecie tego zdania jak wprowadzi pan Komorowski EURO do obiegu podniesie czynsze za mieszkania i Rosyjscy obywatele będą bez przeszkód mogli wjeżdżać do Polski bez najmniejszego problemu jeśli jest kampania wszystko jest takie obiecujące ale zobaczymy za rok co będziecie pisać na forum.
-
Dobrze ocenianyMówię "Nie" Jarosławowi, bo sadzone przez Niego dęby usychają - znaczy syna nie spłodził, a za politykę się bierze, żal...
-
Dobrze oceniany
A z miłą chęcią panie Dziekan, ale musisz mi powiedzieć gdzie takowy się odbywa to pójdę z Tobą skoro taki zorientowany jesteś :).
-
-
Dobrze oceniany. Jeden prezydent zbyt wiele zbudować nie może ale zniszczyć owszem.
-
Dobrze oceniany
Lolka żal to Będzie jak Komorowski wygra i ci GRATY włoży do ust (-: wtedy powiesz AM.
-
Dobrze oceniany
Ręcę i języki precz od Jarosława Kaczyńskiego!
-
Dobrze oceniany
A kogo obchodzi to, komu ten człowiek mówi "nie"?
-
Dobrze oceniany
A ja mówię "nie" i Kaczyńskiemu i Komorowskiemu, dlatego spokojnie głosuję na Napieralskiego.
-
Dobrze oceniany
Nie można poważnie traktować autora, który poglądy, które można na codzień przeczytać w jednym z mediów polskojęzycznych, czyli w Gazecie Wyborczej, przytacza jako swoje. Do tego autor powtarza dzisiejsze słowa Tuska: zastanówcie się póki nie jest za późno. Plagiat, zwykły plagiat. A tak na marginesie. Może ktoś napisze mi kto zacz ten Pan Rosiński.
-
Dobrze oceniany
Mizeria i marność. Pozdrowienia dla redakcji Wyborczaja Gazjeta.
-
Dobrze ocenianyŻeżniku - przeżyliśmy potop szwedzki, przeżyjemy i sowiecki! ;-).