W sumie znam podobną do Ogrodnikowej wersję wydarzeń i bynajmniej nie poznałam jej z ust pana Ogrodnika, tylko innego człowieka.Ponadto jestem wielką zwolenniczką wizji odmalowanej w programie Wojciecha Klaty "System 9".I nie uważam, że o Solidarności mamy mówić jako o monolicie. Nie może być monolitem coś, co miało 9 milionów członków.Inna sprawa - dla kogo są ważne dawne polityczne rozgrywki na lokalnym szczeblu?2010-05-27, 18:51PS Oczywiście, wiem, dla kogo są ważne, i nie neguję niczyjego prawa do wyrażania własnej opinii na ten temat. Niemniej jednak w Polsce wciąż ważniejsze jest to, co się dzieje w Warszawie. Wrocław już dla nas nieomal nie istnieje (jako miejsce władz ), a w takich dyskusjach w Bolesławcu udział weźmie garstka ludzi.