A4: kompletnie pijany kierowca z Turcji staranował znak. Policję powiadomiło... samo auto

Radiowóz i alkomat
fot. KMP Legnica Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów i doprowadzony do sądu w trybie przyspieszonym.
istotne.pl 183 alkohol, policja, sąd

Do zdarzenia doszło w piątek, 7 kwietnia, po godzinie 21:00. – Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zostali zadysponowani do zdarzenia na autostradzie A4, o którym powiadomił system eCall znajdujący się w pojeździe – wyjaśnia mł. asp. Anna Tersa z legnickiej policji.

I dodaje:

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zauważyli kierującego Mercedesem, który po uderzeniu w znak drogowy próbował odjechać. Jak się okazało, kierującym był 47-letni obywatel Turcji. Od mężczyzny wyczuwalna była silna woń alkoholu. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że ma on prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu.

Mężczyzna trafił przed sąd w trybie przyspieszonym i dostał 3-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a także 2000 zł grzywny. Turek będzie musiał też zapłacić 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. I obciążono go kosztami postępowania.

Mundurowi:

Celem wprowadzenia systemu eCall w pojazdach jest przede wszystkim zminimalizowanie ofiar śmiertelnych w wyniku wypadków drogowych, gdyż im szybciej na miejsce dociera pomoc, tym większe prawdopodobieństwo uratowania uczestniczących w nich ludzi.

I dodają:

System eCall może być aktywowany na dwa sposoby:

  • automatyczny – po zadziałaniu czujników znajdujących się w aucie, np. w momencie wybuchu poduszek powietrznych, jak było w tym przypadku;
  • ręczny – po wciśnięciu przycisku „SOS” rzez kierowcę bądź pasażera.

Wówczas system powiadamiania ratunkowego otrzymuje kluczowe informacje – miejsce i czas zdarzenia, kierunek jazdy, rodzaj paliwa zasilającego pojazd, a nawet liczbę pasażerów – szacowaną na podstawie zapiętych pasów, a następnie przekazuje je służbom ratunkowym.