W co pogrywa wójt Dutkowski? Mieszkaniec ponad trzy lata czeka na prostą decyzję

Andrzej Dutkowski
fot. Krzysztof Gwizdała Mirosław Schreiber chce założyć strzelnicę w Nowych Jaroszowicach. W 2019 roku złożył pierwszy wniosek o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy. Do dziś nie może uruchomić inwestycji.
istotne.pl 1 andrzej dutkowski, gmina bolesławiec, strzelnica, mirosław schreiber

Reklama

W listopadzie 2019 roku pierwszy raz Mirosław Schreiber zwrócił się do wójta Andrzeja Dutkowskiego z wnioskiem o zatwierdzenia regulaminu strzelnicy na terenie miejscowości Nowe Jaroszowice. Wójt odmówił uzasadniając decyzję tym, że nie potwierdzono lokalizacji, zbudowania i użytkowania strzelnicy zgodnie z obowiązującym prawem, w tym przepisami architektoniczno-budowlanymi. Mirosław Schreiber złożył odwołanie do sądu.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze uznało co prawda, poza kompetencją wójta pozostaje rozstrzyganie, czy strzelnica została właściwie zlokalizowana i zbudowana, ale nie oznacza to jednak, że wójt nie jest uprawniony do sprawdzenia, czy kompetentne organy w adekwatnym trybie afirmowały lokalizację i budowę strzelnicy,

Mirosław Schreiber jednak nie budował i nie będzie budował żadnych budynków. Wykorzysta naturalne ukształtowanie terenu, by zabezpieczyć możliwość wydostania się wystrzelonych pocisków poza teren strzelnicy. Dlatego też nie mógł uzyskać pozwolenia na budowę, bo takiej w ogóle nie planował. Sąd jednak uznał, że niezależnie od tego, czy strzelnica jest budynkiem, czy jest zorganizowana poza budynkiem, czy też zupełnie na terenie otwartym, zawsze będzie obiektem budowlanym. Sąd argumentował, że  zamierzony przez Mirosława Schreibera sposób wykonania strzelnicy (niestanowiący zwykłej niwelacji terenu lub rozplantowania ziemi) spowoduje powstanie budowli ziemnej, a więc obiektu budowlanego w rozumieniu art. 3 pkt 3 Prawa budowlanego. Tak sprawa zakończyła się w lutym 2020 roku.

Później kolejny raz Mirosław Schreiber składał wniosek o zatwierdzenie regulaminu, ale wójt ponownie odmówił.

We wrześniu 2022 roku Mirosław Schreiber trzeci raz złożył wniosek. Wójt znów odmówił twierdząc, że nic nowego w sprawie się nie wydarzyło. To jednak nieprawda. Mirosław Schreiber złożył odwołanie do sądu i tym razem sąd przyznał obywatelowi rację. Okazuje się, że tym razem do wniosku zostało załączone pismo ze Starostwa Powiatowego w Bolesławcu. Z treści pisma wynika, że w sprawie  zamiaru wykonania robót budowlanych polegających na przemieszczaniu mas ziemi prace te pozostają poza kompetencją
Starosty Bolesławieckiego działającego jako organ administracji architektoniczno-budowlanej. Jednocześnie w piśmie tym zostało wskazane, że jeśli strzelnica ma być obiektem budowlanym, to wnioskodawca nie będzie zwolniony z konieczności uzyskania zezwoleń i zezwoleń wymaganych odrębnymi przepisami prawa. Sąd uznał że jest to nowość w sprawie i wójt powinien się tym zająć porządnie i merytorycznie rozpatrzyć sprawę.

– Zbywają mnie na każdym kroku. Jeden z urzędników umówił się ze mną na rozmowę na określony dzień, a gdy przyszedłem, to powiedział że nie ma czasu. I rozmowy nie odbyliśmy – mówi w rozmowie z nami Mirosław Schreiber. Założyciel strzelnicy ma żal do urzędników, którzy jego zdaniem zwyczajnie utrudniają załatwienie sprawy.

Chcieliśmy porozmawiać z kimś z Gminy Bolesławiec na temat całej sprawy. Wysłaliśmy w tej sprawie maila. Niestety, nikt z urzędników, ani sam wójt Dutkowski, na naszą prośbę nie odpowiedzieli. Nie ma więc powodów nie wierzyć Mirosławowi Schreiberowi w to, że wójt z nim pogrywa i nie jest chętny do załatwienia wniosku o zatwierdzenie regulaminu strzelnicy.

Reklama