Chciała szybko zarobić, inwestując w „gazociąg”. Straciła 88 tys. zł

Haker, internetowy oszust
fot. unsplash.com (Max Bender) Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
istotne.pl 183 policja, oszustwo

W minionym tygodniu do Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zgłosiła się kobieta, która zeznała, że została oszukana na kwotę 88 tysięcy złotych – informuje kom. Jagoda Ekiert, oficer prasowy legnickiej policji.

Pokrzywdzona, przeglądając sieć, zobaczyła reklamę zachęcającą do zakupu akcji spółki budującej gazociąg. Zainteresowana, wypełniła ankietę, w której podała swój numer telefonu. Po kilku dniach zadzwonił do niej mężczyzna, który podał się za przedstawiciela inwestora. Rzeczniczka: – Niestety kobieta skusiła się na obietnice szybkiego zysku i podała rozmówcy swoje dane. W kolejnych krokach oszust instruował osobę, polecił jej zainstalowanie podesłanego linku przez aplikację WhatsApp, co kobieta uczyniła.

Legniczanka po jakimś czasie zorientowała się, że z jej konta zniknęły pieniądze. Teraz sprawę badają mundurowi.

Policja:

Metod podobnych oszustw jest bardzo dużo, tak naprawdę każde postępowanie może różnić się od siebie legendą, pod którą dzwoni do pokrzywdzonego sprawca, metodami działania, sposobami przekazania pieniędzy. Niemniej wspólnym mianownikiem wszystkich tego typu oszustw jest ZAWSZE:

  • kontakt sprawcy z pokrzywdzonym za pośrednictwem telefonu lub e-maila – nigdy nie dochodzi do osobistego spotkania;
  • wywieranie presji na pokrzywdzonego, aby działał szybko, aby z nikim się nie kontaktował, zachował w tajemnicy podejmowane przez siebie działania i nie rozłączał połączeń telefonicznych.

Ponadto bardzo często pokrzywdzony proszony jest o:

  • zainstalowanie na swoim urządzeniu (telefon, komputer) programu do obsługi zdalnego pulpitu (np. AnyDesk);
  • dodania w bankowości elektronicznej nieznanego sobie urządzenia jako „zaufanego”;
  • podania kodów BLIK;
  • wejścia na stronę www banku nie poprzez wpisanie adresu w wyszukiwarkę lub aplikację, ale za pośrednictwem otrzymanego linka przekierowującego pokrzywdzonego na fałszywe strony banku lub bramki umożliwiającej wybór swojego banku lub dokonania płatności online.

Jak nie stracić pieniędzy?

  • W przypadku gdy dzwoni osoba podająca się za przedstawiciela banku i mówi, że pieniądze są zagrożone – należy się rozłączyć i samemu nawiązać połączenie z infolinią banku. Lub udać się do najbliższej placówki banku.
  • Nie należy dodawać obcych urządzeń jako „zaufanych” do bankowości elektronicznej.
  • Nie należy udostępniać kodów BLIK nieznanym osobom, a w przypadku jeśli nawet prosi o nie osoba znajoma, np. za pośrednictwem WhatsApp, Messenger czy SMS – zawsze trzeba zadzwonić do tej osoby albo kogoś, kto może wejść z nią w bezpośredni kontakt i potwierdzić tą prośbę.
  • Należy unikać instalowania programów do obsługi „zdalnego pulpitu”, w przypadku gdy nakłaniają do tego osoby obce, zwłaszcza gdy ma to związek z podejmowaniem jakichkolwiek działań inwestycyjnych.
  • Nie wolno poddawać się presji dzwoniącego i podejmować pochopnych działań.
  • Warto pamiętać, że bank sam ma możliwość blokowania ataków hakerskich, kradzieży pieniędzy z rachunków i odpowiada za zdeponowane w nim środki.
  • Nie wolno udostępniać nikomu loginu i hasła do bankowości internetowej.
  • Nie należy reagować na e-maile i wiadomości od banku z prośbą o podanie hasła jednorazowego/kodu, danych karty płatniczej, zmianę hasła, logowanie się za pośrednictwem linków.
  • Aby bezpiecznie inwestować na giełdzie (co również wiąże się z ryzykiem inwestycyjnym, o czym należy pamiętać), należy założyć rachunek inwestycyjny w licencjonowanym przez KNF domu maklerskim.
  • Policja: – Nie ma „okazji”.