„Żołnierz z USA” zapewniał, że razem zamieszkają. 64-latka straciła... ponad 20 tys. zł

„Żołnierz z USA” zapewniał, że razem zamieszkają. 64-latka straciła... ponad 20 tys. zł
fot. unsplash.com (Nahel Abdul Hadi) Policjanci apelują o rozsądek: – Pamiętajmy! Przy zawieraniu nowych znajomości za pośrednictwem internetu należy zachować ostrożność, w szczególności gdy osoba, którą dopiero co poznaliśmy, oczekuje od nas wpłacania pieniędzy.
istotne.pl 183 policja, oszustwo

Czytając medialne doniesienia o osobach, które padły ofiarą oszusta, często myślimy, że nas to nie spotka, że przecież jesteśmy ostrożni. Zapominamy jednak, że pomysłowość oszustów nie zna granic – zaznacza asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie. – Pojawiają się w najmniej oczekiwanych miejscach, wykorzystując umiejętność prowadzenia konwersacji, łatwowierność rozmówcy i brak ostrożności, tylko po to, żeby zmanipulować potencjalną ofiarę, od której wyłudzą pieniądze. Niestety „spotkanie” takiej osoby na swojej drodze, w chwili gdy damy się ponieść emocjom i nie zachowamy czujności, bywa dla nas bardzo bolesne.

Przekonała się o tym jedna z mieszkanek powiatu lubińskiego, która od jakiegoś czasu prowadziła za pośrednictwem komunikatora internetowego korespondencję z osobą podającą się za amerykańskiego żołnierza będącego na misji w Afganistanie.

Rzeczniczka:

W trakcie rozmów mężczyzna zapewniał, że się zakochał w 64-latce. Plany sięgały również wspólnego zamieszkania w Polsce.

Pewnego dnia jednak coś się zmieniło – kobieta otrzymała od „wojskowego” wiadomość, że ten ma dość swojej pracy i chce przejść na emeryturę. Oszust napisał do swej ofiary, że wysłał do niej paczkę z dokumentami, ale to ona miała ją opłacić.

64-latka wykonała pierwszy przelew: 1000 euro. To jednak „Amerykaninowi” nie wystarczyło; kobieta musiała dokonać jeszcze kilku wpłat. I łącznie straciła ponad 20 tysięcy złotych.

Quasi-żołnierz zapewniał, że wszystkie pieniądze odda, gdy tylko przejdzie na zasłużoną emeryturę i pojawi się w Polsce. Oczywiście nic takiego nie nastąpiło.

Za tego typu oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.