Chciał zarobić na „akcjach Orlenu”, stracił 15 tysięcy złotych

Chciał zarobić na „akcjach Orlenu”, stracił 15 tysięcy złotych
fot. Krzysztof Gwizdała Za oszustwo grozi kara od sześciu miesięcy do nawet ośmiu lat pozbawienia wolności.
istotne.pl 183 policja, oszust

Reklama

Funkcjonariusze: – Fałszywe ogłoszenia gwarantujące rzekome bardzo wysokie i pewne zyski pojawiają się głównie w mediach społecznościowych oraz stronach internetowych. Zachęcają najczęściej do inwestowania w akcje spółek oraz projekty inwestycyjne.

Ofiarą takiej właśnie manipulacji padł mieszkaniec powiatu ząbkowickiego. – Mężczyzna znalazł w Internecie ofertę zakupu pakietu akcji spółki Orlen. Inwestycja miała zakończyć się dużym zyskiem w krótkim czasie. Zachęcony reklamą, wypełnił formularz zgłoszeniowy, gdzie podał swoje dane wraz z numerem telefonu – relacjonuje sierż. szt. Paweł Noga z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. – 25 lipca skontaktowała się z 74-latkiem kobieta, która oferowała akcje spółki paliwowej po wpłaceniu na konto 1000 złotych. Mieszkaniec powiatu ząbkowickiego przelał pieniądze i czekał.

Jak działają bandyci?

Kilka dni później do pokrzywdzonego zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako opiekun klienta. Rzecznik: – Przekonał niczego niepodejrzewającego 74-latka do zainstalowania w swoim telefonie programu AnyDesk oraz przesłania danych z dowodu osobistego wraz ze zdjęciem. Następnie zapytał, czy mężczyzna wie, jak przelać zyski z inwestycji na swoje konto, i zaproponował, że przeleje mu 10 dolarów, by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku.

„Inwestor” zgodził się i czekał na przelew. W tym czasie logował się na swoje konto, jednak żadne pieniądze nie wpływały. Quasi-opiekun stwierdził, że są problemy techniczne i że spróbują następnego dnia.

Zadzwonił 29 lipca i ponownie zapytał, czy pieniądze są na koncie mężczyzny, wymuszając tym samym ponowne logowanie. Pieniędzy jednak nadal nie było. Sierżant szt. P. Noga: – 74-latek zrobił się podejrzliwy i część ze zgromadzonych środków ze swojego konta przelał na konto żony.

Jak się okazało, słusznie. Następnego dnia bowiem z seniorem skontaktował się pracownik jego banku, który zapytał o przelewy z jego konta. Wyszło na jaw, że oszust, wykorzystując podstępnie zdobyte dane, dokonał kilku przelewów na łączną kwotę 14 600 złotych.

Mundurowi:

Ponownie apelujemy o rozsądek i ostrożność. Jeżeli chcemy inwestować, poczytajmy najpierw, w jaki sposób to zrobić bezpiecznie. Koncern Orlen na swojej stronie również udostępnił „ostrzeżenie przed oszustami”, czyli w jaki sposób inwestować, by nie dać się oszukać. Jednocześnie ostrzegamy, by pod żadnym pozorem nie instalować programów, o które proszą nas nieznajomi, ani nie podawać im loginów i haseł do bankowości internetowej.

Reklama