Mieszkańcy gminy wiejskiej muszą płacić za tych, co nie deklarują wywozu śmieci

Mieszkańcy gminy wiejskiej muszą płacić za tych, co nie deklarują wywozu śmieci
fot. eko-logis.pl Nie wszyscy płacą za śmieci w gminie wiejskiej Bolesławiec. Różnica to jakieś dwa i pół tysiąca osób. Licząc 30 zł od osoby za miesiąc to niecały milion w ciągu roku. I wszyscy się na to składają. Uczciwi mieszkańcy nie chcą jednak płacić za tych, co nie deklarują wywozu śmieci.
istotne.pl 86 śmieci, gmina bolesławiec, opłata

Reklama

Ponad milion złotych z budżetu dopłaciła w 2021 roku gmina Bolesławiec za gospodarowanie odpadami. Urzędnicy tłumaczą, że nie mogą zarabiać na odpadach, a policzenie wszystkich mieszkańców w gminie jest „niemalże niemożliwe”. Mieszkańcy, którzy płacą rachunki za wywóz odpadów zaczynają się denerwować, że płaca też za tych, którzy deklaracji nie złożyli. I uważają, że urzędnikom nie chce się liczyć mieszkańców, bo wygodniej jest im wyegzekwować podwyżkę od tych, co już płacą.

O niepokoju, który dręczy płacących za wywóz śmieci mieszkańców w gminie Bolesławiec, rozmawiała z nami jedna z mieszkanek.

– Urzędnicy gminy chwalą się, że wydają dużo zezwoleń na budowę. Ludzie się budują, śmieci robi się więcej – mówi kobieta. – Wydają pozwolenia na budowę, ale nie sprawdzają, czy ktoś tam mieszka. Ludzie są w szoku. I jeśli będzie jakakolwiek mowa o podwyżce, to będziemy protestować. Przecież ponad milion złotych zapłacili za wywóz śmieci z budżetu, taka jest różnica. Znamy przypadki na wsi, że ojciec zmarł, matka wypełniła deklarację, że zmarł i za jedną osobę będzie płaciła za śmieci, a za trzy miesiące wprowadziła się rodzina pięcioosobowa i już nic nie deklarują. Trzeba ludziom uświadomić, jak to jest, że gmina nie potrafi rozwiązać problemu, a wszystko zwala na nas, mieszkańców. A oni nic nie umieją zrobić. Lepiej podwyżkę dać tym, co płacą, niż policzyć, ile osób powinno płacić za śmieci – mówi mieszkanka gminy.

Sprawdziliśmy informację o wydatkach na gospodarowanie odpadami komunalnymi w gminie wiejskiej Bolesławiec i słowa mieszkanki się potwierdziły. Z budżetu gminy w 2021 roku dopłacono 1 154 720,80 zł.

– Na dzień 31 grudnia 2021 roku dochody z tego tytułu wyniosły 4.610.564,20 złotych, a wydatki 5.765.285 złotych – informuje zastępca wójta Roman Jaworski. – 12.235 osób objętych jest systemem gospodarki odpadami komunalnymi. Dodatkowo 151 podmiotów zadeklarowanych jest jako nieruchomości niezamieszkałe, to jest takie na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne. Zaległości z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami stanowią ok. 4,7 % zadeklarowanych opłat. Stan ludności gminy Bolesławiec na dzień 7 lipca 2022 roku wynosi 14.581 osób, pobyt stały oraz 252 osoby na pobyt czasowy – informuje zastępca wójta.

Zapytaliśmy, czy w związku z różnicą wynoszącą ponad 2 tysiące osób nieujętych w deklaracjach, a zamieszkujących gminę Bolesławiec, urzędnicy gminy dokonują kontroli, kto płaci za wywóz śmieci, a kto nie. Odpowiedział nam Jarosław Babiasz kierownik Referatu Rolnictwa, Nieruchomości i Gospodarki Komunalnej, który też widzi różnicę między ilością osób zameldowanych, a zdeklarowanych i płacących za wywóz śmieci. Jednak według urzędnika, to problem wielu gmin, nie tylko gminy Bolesławiec.

– Ponieważ gmina nie posiada straży gminnej, a skontrolowanie wszystkich nieruchomości przy ograniczonym zasobie personalnym jest niemalże niemożliwe, kontrole przebiegają losowo – wyjaśnia Jarosław Babiasz. – Już sama rozbieżność w ilości osób zameldowanych, a zadeklarowanych na nieruchomości daje podstawy do kontroli. Te przeprowadzane są systematycznie raz na kwartał, czyli w okresie rozliczeniowym, bo na terenie gminy Bolesławiec opłaty za gospodarowanie odpadami wnoszone są kwartalnie. Choć poprzez liczne kontrole nie ustajemy w wysiłkach, by wyeliminować przypadki zwykłej, ludzkiej nieuczciwości czy niefrasobliwości, to jednak nie jest to problem, tylko naszej gminy. Wystarczy zwrócić się do innych samorządów lub choćby przejrzeć materiały prasowe z całego kraju, by zauważyć skalę tego zjawiska. Tu trzeba także pamiętać, że mieszkamy w strefie nadgranicznej, zatem wielu mieszkańców pracuje poza swoim miejscem zamieszkania, a na nieruchomościach przebywa niemalże gościnnie. Takie sytuacje też się zdarzają – dodaje kierownik referatu.

Mieszkanka gminy ma inne spojrzenie na sprawę i jako osoba, która od lat opłaca wywóz śmieci i nie chce płacić za tych, co nie zdeklarowali wywozu odpadów, twierdzi, że urzędnicy mogliby bardziej się postarać w wyegzekwowaniu opłat od uchylających się od nich mieszkańców.

– Pandemii były dwa lata, pozamykani byli na cztery spusty. Co oni w tym czasie robili? – pyta mieszkanka. – Mówią, że muszą nam podwyższać opłaty za śmieci, bo nie mogą płacić z budżetu, ale przecież latami płacą z budżetu za śmieci. A propagand jest taka, że my musimy płacić! – dodaje wzburzona kobieta.

Zgodę na dopłatę za gospodarowanie odpadami wyraża Rada Gminy odrębną uchwałą, jak poinformował nas Jarosław Babiasz. Dodał, że gmina nie może zarabiać na odpadach, więc nie może przyjąć do obliczeń zbyt dużej ilości mieszkańców, by nie generować nadwyżki finansowej.

– Różnica wynika z wielu elementów – informuje kierownik Referatu Rolnictwa, Nieruchomości i Gospodarki Komunalnej. – Pewne wartości przyjęte do przetargu zawsze będą ustalane na podstawie szacowania. Gmina nie może zarabiać na odpadach, zatem nie możemy przyjąć do obliczeń zbyt dużej ilości nowych nieruchomości, czyli mieszkańców i podmiotów gospodarczych oraz produkowanych przez nich odpadów, by nie generować nadwyżki finansowej w systemie odpadowym. Jednocześnie nie jesteśmy w stanie dokładnie oszacować, ile będzie nowych podmiotów, mieszkańców i realnie wyprodukowanych odpadów. Wielokrotnie także wyjaśnialiśmy, że stawki opłat nie są zero jedynkowe. Nie zależą tylko od ilości samych podmiotów, mieszkańców i produkowanych przez nich odpadów. Obejmują one wszystkie koszty funkcjonowania systemu, tj. koszty pracy załogi, benzyny, opłat na składowisku, opłat środowiskowych i koncesyjnych, a nawet usuwania dzikich wysypisk. Ponadto system gospodarki odpadowej jest niebywale niestabilny pod względem prawnym. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminie jest dość często zmieniana, a wraz z nią nakładane są nowe obowiązki, które mają swoje odzwierciedlenie w stawce – wyjaśnia urzędnik.

I tak to się ciągnie od lat w gminie Bolesławiec. Urzędnicy nie ustają w wysiłkach, by wyeliminować przypadki zwykłej, ludzkiej nieuczciwości czy niefrasobliwości. A uczciwi, którzy płacą za wywóz śmieci, płacą za tych nieuczciwych i niefrasobliwych.

Reklama