Grupa dzieciaków terroryzuje mieszkańców bolesławieckiego rynku? „Przyłożył petardę do twarzy i chciał podpalić”

Petarda
fot. freeimages.com (Stacey Brumley) Czytelniczka: – Skoro teraz były petardy, to co będzie następne?
istotne.pl 183 rynek, chuligan

Napisała do nas Czytelniczka:

Wczoraj, po godzinie 20, w środku miasta grupka dzieciaków, na oko 10 lat, jeden może mniej, rzucali petardami pod nogi ludzi. Jeden z nich po upomnieniu go, aby tak nie robił, ponieważ stwarza niebezpieczeństwo dla siebie i innych wokół, mojej koleżance przyłożył petardę do twarzy i chciał podpalić.

I doprecyzowała:

Jak powiedziałam im, że zaraz zadzwonię na policję, to odpowiedział mi (...): „To sobie dzwoń, g*wno mi zrobią”, po czym wyciągnął petardę z kieszeni i chciał odpalić wprost w twarz mojej koleżanki. I gdybym jej nie odciągnęła, trafiłby, bo już odpalał.

Zgłaszająca:

Ja się pytam: gdzie są rodzice tych dzieci? Czy to jest jakaś patologia? I gdzie są odpowiednie służby dla takich g*wniarzy?

Oraz uzupełniła: – To nie jest pierwszy raz, kiedy zobaczyłam ich, że coś wyprawiają na mieście – po obrzucaniu jajkami w okna innych mieszkańców okolic rynku lub wyzywaniu ludzi spacerujących po rynku. Widziałam posta, że ktoś też wstawił skargę na te dzieci. Skoro teraz były petardy, to co będzie następne?

Według naszej informatorki to ci sami chłopcy, przed którymi ostrzegała na początku października inna Czytelniczka:

Czytelniczka o chuliganach

O sprawę zapytamy bolesławieckie służby. Spotkaliście tych chuliganów? Zachowywali się wobec Was agresywnie? Zapraszamy do dyskusji.