Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Dyskusja dla wiadomości: Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skończcie już! Ci "wyklęci" już wszystkim uszami wychodzą!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): może ty podaj żródła, że wyklęci nie morowali chłopów, że nie grabili ich, że kupowali prowiant, jedzenie - może w biedronce? Za, może amerykańskie dolary ze zrzutów? Że w lesie mieli łaźnie, sklepy odzieżowe - że wszystko, co potrzebowali otrzymywali w darach od biednych, ale życzliwych o0kolicznych chłopów. Że nikogo nia zabili, a jżeli już, to tylko złych milicjantów i ubeków, że...

    Ja nie szastam liczbami, więc źródeł podawać nie muszę.
    Gdyby Polska składała sie tylko z takich chłopów, co tylko chcą pole orać i nic innego ich nie obchodzi, to do dzis byłaby pod zaborami, bo nie byłoby komu dupy ruszyć, żeby cos zmienić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ;noredirect=1.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzięki dla Anonima za filmy! Przybylski i Protasiewicz wysłali 300 kg darów ukraińcom spod znaku tryzuba, Komorowski poucza Rosję, USA i Zachód co mają robić, w radiu śpiewają o solidarności z Ukrainą... a tam bezrobocie o pół tuska mniejsze niż w Polsce!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    2014-03-03, 20:59Dnia 2 maja 1946 ok. godz. 13 do osady Wąwolnica pow. Puławskiego przybyli samochodem funkcjonariusze PUBP z Puław w liczbie 25 osób. Ludność, widząc uzbrojony tak liczny oddział, zaczęła uciekać w stronę tzw. Zarzecza. Na terenie Zarzecza funkcjonariusze UB wbiegli na podwórze Leszczyńskiego Wacława. Domownicy zostali spędzeni do mieszkania z zakazem opuszczania go. Zamknięci słyszeli strzelaninę, wybuchy granatów. Po chwili wyskoczyli przez okno z płonącego domu.
    Okoliczni mieszkańcy spieszący do pożaru nie zostali dopuszczeni do akcji ratowniczej. Wśród funkcjonariuszy UB rozpoznano por. Stefaniaka i ppor. Wargockiego z Puław. Po pewnym czasie cały oddział wycofał się z miasteczka bez żadnych przeszkód ze strony mieszkańców tej wsi. ok. godz. 15 tego samego dnia do Wąwolnicy przybyli ponownie funkcjonariusze UB i rozbiegłszy się po miasteczku palili zabudowania bądź to przy pomocy pocisków zapalających, bądź tez przy pomocy granatów, albo też używając do podpalenia zapałek. Pastwą płomieni padło: 101 domów mieszkalnych, 106 stodół, 121 obór, 120 chlewów i innych budynków, 255 świń, 2 krowy, 5 kóz, 145 kur i 60 królików. Straty te według szacunku mieszkańców wynoszą 70 364 800 zł. Ponadto spaleniu uległy 2 osoby, a szereg innych odniosło ciężkie lub lżejsze oparzenia. Jedna osoba zmarła wskutek udaru serca, a jedna wskutek wstrząsu nerwowego dostała pomieszania zmysłów. " Z. Turlejska - "Te pokolenia żałobami czarne".
    Tego pamiętnego dnia 197 rodzin zostało poszkodowanych w wyniku pożaru miejscowości.

    http://www.naleczow.com.pl/historia/historia.php?id=wawol&pr=indeks_p.
    2014-03-03, 21:15http://pl.wikipedia.org/wiki/Guty-Bujno

    W raporcie sporządzonym 25 marca 1945 roku płk Władysław Liniarski ps. Mścisław, dowódca Okręgu Białystok ZWZ/AK melduje Naczelnemu Wodzowi: "NKWD i Berlingowcy stosują niesłychany terror na ludności polskiej. Grabieże, mordy, gwałty. Dnia 7 marca spalono wieś Guty, powiat Ostrów Mazowiecka. Ludność wymordowana, kobiety i dzieci, żywcem wrzucane w ogień".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Świetna odpowiedź pogrobowcom Stalina, jeszcze ich widać trochę jest w Bolesławcu. Raz sierpem raz młotem czerwona hołotę!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ipn-owiec napisał(a): Świetna odpowiedź pogrobowcom Stalina, jeszcze ich widać trochę jest w Bolesławcu. Raz sierpem raz młotem czerwona hołotę!

    Łysa, bandycka hołota to była dzisiaj widoczna w tym "pochodzie". Ci francowaci kibole skompromitowali i zepsuli całą manifestację!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Anonim to pacholek Moskwie na.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    http://www.slady.ipn.gov.pl/sz/projekt-naukowo-badawc/wojewodztwo-podlaskie/giby/7751,Oblawa-augustowska-1945.html

    Obława augustowska.
    Obława augustowska (obława lipcowa, obława augustowsko-suwalska) była pacyfikacją terenu Puszczy Augustowskiej i jej okolic przeprowadzoną w lipcu 1945 r. przez jednostki Wojsk Wewnętrznych NKWD i Armii Czerwonej przy pomocy oddziałów WP oraz miejscowych funkcjonariuszy UB i MO. W jej wyniku aresztowano ok. 2 tys. osób, z których po brutalnych przesłuchaniach wyselekcjonowano ok. 600 i wywieziono w nieznanym kierunku. Osoby te zginęły w nieznanych wciąż okolicznościach. Za najbardziej prawdopodobne można uznać informacje pochodzące z kręgów funkcjonariuszy UB wskazujące, że miejscem kaźni i pochówku osób schwytanych podczas o. A. Są okolice Grodna. Była to największa powojenna zbrodnia dokonana na Polakach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cześć i hwala bohateom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A na pohybel łysym bandziorom!