[…] niemiec.
Niemiec gnał autostradą ponad 150 km/h. Pod prąd!
Dyskusja dla wiadomości: Niemiec gnał autostradą ponad 150 km/h. Pod prąd!.
-
-
Jaki kolo... :D.
-
Niemcy nas jednak biją! :)
-
Nie będzie niemiec plul nam w twarz.
-
Grażyna napisał(a): Niemcy nas jednak biją! :)
W tak lakonicznym stwierdzeniu i okraszonym uśmiechem(uśmieszkiem) jest cała prawda, którą się pomija w życiu społecznym i gospodarczym.
Biją i to przy każdej ku temu okazji. Nie mylić z fizycznym użyciem siły. Przywołany przykład pokazuje jakie instynkty "drzemią" w 74-latu. -
Gdyby nie było pohitlerowskich płyt na południowej jezdni DK18, to by do tego nie doszło. Chłopu było szkoda auta i pewnie zjechał pierwszym zjazdem, a potem tak nakombinował, że znalazł się na północnej jezdni...
-
~bolo napisał(a): Gdyby nie było pohitlerowskich płyt na południowej jezdni DK18, to by do tego nie doszło. Chłopu było szkoda auta i pewnie zjechał pierwszym zjazdem, a potem tak nakombinował, że znalazł się na północnej jezdni...
O... ale dobre! Usmialam sie, jak nigdy. No dobre, ha ha.
-
Zaczne od tego, że pod żadnym pozorem nie bronię sasiada zza zachodniej granicy, bo nawet dziecko wie, że to mogło skończyć sie tragedią. Ale chciałbym zwrócić też uwagę na różnice w oznakowaniu naszych rodzimych dróg, a niemieckich. Ten kto jeżdził troszke po Niemczech czy Europie ten wie o czym mówię. U nas bez nawigacji, 110% skupienia i najlepiej nawigatora na siedzeniu obok nie masz szans gdzieś się nie pomylić, a tam jestes prowadzony jak dziecko za rączkę. Podobna sytuacja do naszej jest też u wielu naszych południowych i wschodnich sasiadów...
-
Wjezdza hardkorowy rap a almusy dupa cicho.
-
Do I, ale to go nie usprawiedliwia ze mamy takie oznaczenia a nie inne, po tej autostradzie jeździ dziennie tysiące aut i każdy potrafi wjechać we właściwą stronę.
-
Dowalić szwabowi jak najwięcej niech ma szmaciarz oni Polaków nie oszczędzają.
-
~l napisał(a): Zaczne od tego, że pod żadnym pozorem nie bronię sasiada zza zachodniej granicy, bo nawet dziecko wie, że to mogło skończyć sie tragedią. Ale chciałbym zwrócić też uwagę na różnice w oznakowaniu naszych rodzimych dróg, a niemieckich. Ten kto jeżdził troszke po Niemczech czy Europie ten wie o czym mówię. U nas bez nawigacji, 110% skupienia i najlepiej nawigatora na siedzeniu obok nie masz szans gdzieś się nie pomylić, a tam jestes prowadzony jak dziecko za rączkę. Podobna sytuacja do naszej jest też u wielu naszych południowych i wschodnich sasiadów...
Kazdy normalny kierowca wie ze w Europie jezdzi sie po prawej stronie a w UK po lewej. Nie trzeba tu zadnych znakow naprowadzajacych.
-
Bo oni myślą ze w polsce jest trzeci swiat do puchy go odrazu. Ciekawe jabkby go w niemczech złapali...
-
~l napisał(a): U nas bez nawigacji, 110% skupienia i najlepiej nawigatora na siedzeniu obok nie masz szans gdzieś się nie pomylić,
Trzeba było skończyć chociaż podstawówkę, nauczyć się czytać, dowiedzieć się do czego służy mapa i żadna nawigacja nie byłaby ci potrzebna.
-
Musiał zdrowo pochlac!
- 1
- 2