Moim zdaniem tragedia.
Szpital w Bolesławcu Oddział Dziecięcy
-
-
Ale w czym rzecz?
-
W tym jak traktują małych pacjentów i ich rodziców.
-
Konkretnie o co chodzi? Podejście lekarzy, pielęgniarek, stawianie diagnozy, opiekę?
-
O niekompetencje pielęgniarek... Ostatnio, gdy wylądowałam w szpitalu ze swoja 5-miesieczna córeczką pielęgniarka nie umiała wbic jej wenflona, wiec kłuła ja 5 razy. To co oni tam wyprawiają to przechodzi ludzkie pojecie.
-
A księga skarg i zażaleń tam jest?
-
To spróbuj sama założyć wenflon ruszającemu się 5m dziecku. Zobaczysz jakie to proste. A to co Ty wyprawiasz pisząc takie bzdurne posty również przechodzi ludzkie pojęcie. Naoglądałaś się zapewne seriali o super szpitalu w Leśnej Górze.
-
Samo zachowanie pielęgniarek zachowują się jak by za kare tam pracowały.
-
To wybierzcie się ma chirurgie, tam to jest dopiero inny świat...
-
Tak, tak. Pielęgniarka to sierżant, salowa kapral, a pacjent szeregowy.