Napewno wiele osób zostało tak jak ja pod miedzy innymi kauflandem nieprzyjemnie obrzuconych błotem za to, że jak oni to mówią "szkoda babie dwa złote". Ci Panowie są dość często nachalni i nieuprzejmi... Czy sklepy jeżeli są poinformowane o żebrakach mają obowiązek ich przepędzić z tamtąd? Czasami strach jest stać koło własnego samochodu, żeby zakupy z wózka do bagażnika wrzucić.
"Odprowadzacze wózków" pod sklepami w naszym mieście
-
-
Ja tam nie miałem z nimi problemów nawet kilka razy im odmówiłem to grzecznie przeprosili i odchodzili. Czasami nawet są przydatni jak nie chce mi się wózka odprowadzać bo daleko zaparkowałem. Trzeba ich też zrozumieć bo nie wiadomo dlaczego są na ulicy. Pozadrawiam.
-
~... w napisał(a): ... mają obowiązek ich przepędzić z tamtąd?
A to ci nowy obowiązek...
-
~... w napisał(a): Czy sklepy jeżeli są poinformowane o żebrakach mają obowiązek ich przepędzić z tamtąd?
Najlepiej zapytać o to w sklepach.
-
~hunter napisał(a): Ja tam nie miałem z nimi problemów nawet kilka razy im odmówiłem to grzecznie przeprosili i odchodzili. Czasami nawet są przydatni jak nie chce mi się wózka odprowadzać bo daleko zaparkowałem. Trzeba ich też zrozumieć bo nie wiadomo dlaczego są na ulicy. Pozadrawiam.
To prawda co piszesz, parę dni do tyłu koło "kerfura" zaczepiła mnie jakoś młoda kobieta z dzieckiem, i prosiła o pomoc, pieniądze lub coś dla dziecka do jedzenia, czy ktoś ją zna, bo właściwie to teraz żałuję, że nie wzięłam jakichś namiarów do niej, bo może mogę jej pomóc od czasu do czasu, w pewien sposób. Różne mogą być powody, ze ludzie proszą o pomoc, nie zawsze to jest nałóg i niedbalstwo z lenistwem.
-
Ja kiedyś pozwoliłem na odprowadzenie wózka takiemu "bąkowi"... jakież było jego zdziwienie jak zobaczył, że robi to frajersko bo nie było w wózku monety...
-
Robię w tym markecie zakupy, ale nic takiego mnie nie spotkało.
-
~Anonim napisał(a):
... Różne mogą być powody, ze ludzie proszą o pomoc, nie zawsze to jest nałóg i niedbalstwo z lenistwem.
Masz rację, że nie zawsze jest to nałóg czy lenistwo do roboty tyle, że ludzie na prawdę potrzebujący pomocy rzadko żebrzą... -
~Edek z krainy czekolady napisał(a): ... Różne mogą być powody, ze ludzie proszą o pomoc, nie zawsze to jest nałóg i niedbalstwo z lenistwem. Masz rację, że nie zawsze jest to nałóg czy lenistwo do roboty tyle, że ludzie na prawdę potrzebujący pomocy rzadko żebrzą...
Też racja, tylko jak odróżnić, kto tak naprawdę jest wart pomocy.
-
Jeniu, nie neguję potrzeb tych ludzi, ale jakbyście pisali poprawnie po polsku, to prędzej zrozumiałbym wypowiedzi niektórych z was...
-
Żebranie to gdy ktos prosi o kase za darmo, a jak ci wózek chcą odprowadzić to ciężko to nazwać żebraniem... olewac ich i tyle.
-
Luk napisał(a): Jeniu, nie neguję potrzeb tych ludzi, ale jakbyście pisali poprawnie po polsku, to prędzej zrozumiałbym wypowiedzi niektórych z was...
Najpierw sam się naucz poprawnie pisać w języku polskim ty "jeniu, po polsku" :D.
-
Też robię zakupy w Kauflandzie, nigdy nie zdarzyło się że ktoś obrzucił mnie wyzwiskami, ani nie słyszałam z ich usty owych obelg w stosunku do innych konsumentów.
-
~hunter napisał(a): Ja tam nie miałem z nimi problemów nawet kilka razy im odmówiłem to grzecznie przeprosili i odchodzili. Czasami nawet są przydatni jak nie chce mi się wózka odprowadzać bo daleko zaparkowałem. Trzeba ich też zrozumieć bo nie wiadomo dlaczego są na ulicy. Pozadrawiam.
Popieram Twoją wypowiedź. Gdy podejdzie do mnie ktoś kto ma kłopoty w życiu, to dzieje się pod marketami, to daję pieniądze, ostatnio pan prosił, żeby mu kupić coś do zjedzenia, kupiłam i dałam, w miarę możliwości dzielę się z ludzmi potrzebującymi, gdy są cele charytatywne też pomagam, zbieram nakrętki, itp. Uwaźam, że trzeba pomagać. Wierzę, źe dobroć wraca.
-
Dzisiaj pod Kauflandem wymieniali wycieraczki pod nieobecność właściciela auta, a po jego przybyciu chcieli pieniądze... najczęściej były to auta osób starszych. Po przyjeździe policji osoby od wycieraczek zniknęły. Nie daję żadnych wózków do odprowadzenia, bo oni to najzwyczajniej przepijają i później leją w klatkach schodowych i w piwnicach w pobliżu. Dawajcie dalej Wasze ciężko zarobione pieniądze, żeby pijackie mordy mogły egzystować :D Śmieją się z Was, bo nie muszą chodzić do pracy na 8 godzin, tylko 50zł są w stanie uzbierać w 2 godziny! Tak, dokładnie w 2 godziny, bo patrzyłem na nich i w 30min gość odprowadził 10 koszyków i dostał pieniądze do ręki od kilku innych ludzi.