Jakie macie zdanie o tych pajacach?
Ochroniarze CAREFOUR
-
-
Podobne do twojego.
-
A takie, że mi w ogóle nie przeszkadzają.
-
Normalni, porządni klienci nie mają z nimi żadnych problemów. Patałachom żaden ochroniarz się nie podoba.
-
Jezeli nie zachowujesz sie podejrzanie to sie Toba nigdy zaden ochroniarz nie zainteresuje, taka jest prawda.
-
~Anonim napisał(a): Jezeli nie zachowujesz sie podejrzanie to sie Toba nigdy zaden ochroniarz nie zainteresuje, taka jest prawda.
Mylisz się, nigdy nie zachowuję się podejrzanie, jestem starszą osobą i nie w głowie mi jakieś zachowanie, które ty nazywasz "podejrzanym" -szczerze mówiąc nie wiem co masz na myśli, no, ale niech tam. Wyobraź sobie więc, że kiedyś tam wzięłam wózek wchodząc do sklepu, a w tym wózku był rzucony na dnie ich reklamowy prospekt i rolka z nawiniętymi kilkoma zrywkami. Tymi w które wkładamy warzywa czy owoce kupowane przez nas. Nie przeszkadzało mi to w tym wózku, tak wzięłam, bo tak ktoś zostawił, tak zamierzałam też zostawić, kupiłam kilka rzeczy i do kasy a przy kasie figurował "taki jeden"i z pyskiem czemu rolka z tymi kilkoma zryweczkami w wózku jest i że pewnie zamierzam ją ukraść, myślałam, ze padnę z wrażenia, bo to już był szczyt wszystkiego, choćby dlatego, ze te zrywki są darmowe i mogłam sobie np chcieć włożyc w nie chleb czy co tam miałam, ale nie miałam nawet takiego zamiaru, po prostu zostawiła bym wózek z tą rolką i tą gazetką reklamową tak jak go wzięłam gdzie stał a więc na terenie sklepu. Powiedziałam co należało "gorliwemu", stulił pysk i po sprawie. Jednak "pajacowanie" zdarza się tym panom.
-
~Anonim napisał(a): nazywasz "podejrzanym" -szczerze mówiąc nie wiem co masz na myśli...
Kiedyś tam wzięłam wózek wchodząc do sklepu, a w tym wózku był rzucony na dnie ich reklamowy prospekt i rolka z nawiniętymi kilkoma zrywkami...
A przy kasie figurował "taki jeden"i z pyskiem czemu rolka z tymi kilkoma zryweczkami w wózku jest i że pewnie zamierzam ją ukraść.
To jest wlasnie podejrzane zachowanie.
Niestety ale ochroniarz mogl sobie tak pomyslec, dlatego zwrocil Ci uwage. Mialo to zapewne zwiazek z tym ze ludzie nieraz wynosili z tego sklepu te rolki i nie tylko, wiec sa uczuleni na wszystko co jest w wozku i co nie zostalo "skasowane" przez kasjerke, proste.
Najlepsza rada brać pusty wózek "bez pozostałości". -
Ochroniarz ma taką pracę i po prostu musi pilnować. Ja raz na jakiś czas robię zakupy w Carrefourze i nie mam żadnego problemu, raz np. była taka sytuacja ze oparłam się o to co stoi przy kasie i jak by ktoś cos wynosił to wtedy zaczyna ''piszczeć'' nie wiem jak to się nazywa :) ale kiedy się o to oparłam to właśnie zaczęło ''piszczeć'' ochroniarz podszedł i powiedziałam mu o co chodzi nie zachowywał się jakoś chamsko po prostu poprosił żebym przeszła jeszcze raz przez to i jak zapłacę to żebym mu pokazała paragon chociaż mógłby mi np. przeszukać torebkę czy czegoś nie ukradłam. Trzeba też zrozumieć ich pracę jak nikt nie zachowuje się podejrzanie to nie mają powodu żeby reagować.
-
Nie nazywaj nikogo pajacem, jeśli wykonuje swoją pracę sumiennie. Mają zalecenia i pewne reguły pracy z których muszą się wywiązywać. Pajacami są ci którzy tego nie rozumieją i noszą nos wyżej niż czoło.
-
~były klient napisał(a): Jakie macie zdanie o tych pajacach?
Czemu ich nie lubisz? Złapali cię jak kradłeś czy co?
-
I wszystko w temacie.
-
Stoje przy kasie odchodze a ochroniarz do mnie "paragon mi pokarz" i mnie zatrzymuje i woła kolege ani prosze ani dzien dobry nie jestem złodziejem a tak mnie potraktowali a jak powiedziałem zeby zadzwonili po policje to wtedy im pokaże moje zakupy i paragon to zwątpili ale byli nieuprzejmi i lepiej zebym zadnego z nich nie spotkał na swojej drodze. Pozdrawiam ciecia z porannej zmiany.
-
Widać podejrzany typ jesteś. Może... zmień fryzurę albo nie bądź tak nadęty.
-
~Anonim napisał(a): Mylisz się, nigdy nie zachowuję się podejrzanie, jestem starszą osobą i nie w głowie mi jakieś zachowanie,
Gdybyś kulturalnie wyjaśniła sprawę zamiast się na niego wydzierać nie byłoby problemu. Może ty też powinnaś stulić swój pysk?
-
~Anonim napisał(a): Gdybyś kulturalnie wyjaśniła sprawę zamiast się na niego wydzierać nie byłoby problemu. Może ty też powinnaś stulić swój pysk?
Naucz się czytać ze zrozumieniem, nie napisałam, ze sie wydzierałam na niego czy na kogokolwiek, to on pierwszy zaczął się czepiać i to bez uprzejmości, mógł powiedzieć dzień dobry chociaż i spokojnie wyjasnić o co mu chodzi a nie od razu opryskliwie warczeć, nawet po tym nie wydzierałam się na niego tylko spokojnie lecz stanowczo powiedziałam, ze te śmieci były w tym wózku i do niczego nie sa mi potrzebne. Radze ci, jezeli nie rozumiesz co czytasz to zamknij gębę i się nie udzielaj ze swoimi "mądrościami", po prostu nie lubię, i nikt [chyba oprócz ciebie] nie lubi być podejrzewany o złodziejstwo, jeżeli ochroniarz ma gorszy dzień to niech swoje frustracje rozładuje na łonie rodziny a nie szuka ujscia na niczego nie winnych klientach, jak taki gorliwy to mógł wyjąć wcześniej te nieszczęsne kilka zryweczek z wózka, w końcu wózek na terenie sklepu stał. Jeżeli te darmowe zrywki były by mi potrzebne na coś to bym je użyła robiac zakupy, więc takie niemadre podejrzenie jakobym miała chrapkę na przyswoić sobie te "cenne" zrywki. Po prostu mnie obraża, jak i kazde podejrzenie, gdyz nic nikomu i nigdzie nie zabieram i zabierałam i wypraszam sobie, niech lepiej pilnują tych co kradną, kradli i będą kraść.
- 1
- 2