Bierzmowanie 6-klasistów

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Glaucopsyche napisał(a): A może jest to robione w celu poprawienia statystyk. Przypuszczam że wszystkie dzieci z podstawówki przystąpią do bierzmowania a młodzież kończąca gimnazjum może powiedzieć NIE... i jak to będzie wyglądało...

    Coś w tym jest, co piszesz. Mój syn zrobił dokładnie tak. Powiedział NIE, jak tylko zaczął sam myśleć na temat wiary i religii. W szczenieęcym (czyt. W podstawówce) wieku idzie się raczej za tłumem i prikazem rodziców.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Glaucopsyche napisał(a): A może jest to robione w celu poprawienia statystyk.

    O jakich statystykach mówisz? Po co niby byliby Kościołowi wierni, którzy nie wierzą? Wystarczy tych, którzy chcą być w Kościele.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~zacofany moher napisał(a): O jakich statystykach mówisz? Po co niby byliby Kościołowi wierni, którzy nie wierzą? Wystarczy tych, którzy chcą być w Kościele.

    Dla obnoszenia się ile to nas jest, żeby podziałać na wyobraźnię, wpoić maluczkim o "potędze" kościoła. A ty nie rżnij głupa tymi śmiesznymi pytaniami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli chodzi o bierzmowanie to jest zbędne tak jak pierwsza komunia i chrzest. Można bez tego żyć tak jak i niechodzeniem do kościoła. Niemam z kk nic do czynienia do kościoła nie na tace nie pacierza i alkoholu nie odmawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a):
    Dla obnoszenia się ile to nas jest, żeby podziałać na wyobraźnię, wpoić maluczkim o "potędze" kościoła. A ty nie rżnij głupa tymi śmiesznymi pytaniami.[/blockquote]
    Byłbym wdzięczny za bardziej parlamentarny język. Zapewniam, że także zrozumiem, co miałeś na myśli.
    Wystarczy zajrzeć do kościoła w niedzielę i zobaczyć, ilu ludzi przychodzi z własnej woli. Wystarczy popatrzeć na marsze w obronie TV Trwam. Nie potrzebujemy nadmuchiwania statystyk.
    ~Lucyfer napisał(a): Można bez tego żyć tak jak i niechodzeniem do kościoła.

    Ale co to za życie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    :).

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~anka napisał(a): Niektórzy są "za głupii" całe życie w tych sprawach, za głupi na komunię, bierzmowanie i małżeństwo. Jeżeli spytać, jakie imię posiada ich Bóg, to ani be, ani me, ani kukuryku. Nie wiedza w co i po co wierzą, ale że rodzice każa to się chodzi czasem do kościoła bo tak było i jest z pokolenia na pokolenie. Więc po co wypisujesz tu jakies pretensje, trzeba miec wiedze o swojej religii i wiek nie ma tu nic do rzeczy. Bóg nie musi posiadać imienia, trzeba wiedzieć ze się wierzy w Boga, miłość, przebaczanie, współodczuwanie... to nie ma imienia ani ceny.

    A jednak Bóg sam wyjawił swoje imię i żąda aby ludzie je znali i wymawiali, bo jest wielu bogów fałszywych a Ten Jeden ma imię, które trzeba znać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~zacofany moher napisał(a): ~Anonim napisał(a): Dla obnoszenia się ile to nas jest, żeby podziałać na wyobraźnię, wpoić maluczkim o "potędze" kościoła. A ty nie rżnij głupa tymi śmiesznymi pytaniami.
    [/blockquote] Byłbym wdzięczny za bardziej parlamentarny język. Zapewniam, że także zrozumiem, co miałeś na myśli. Wystarczy zajrzeć do kościoła w niedzielę i zobaczyć, ilu ludzi przychodzi z własnej woli. Wystarczy popatrzeć na marsze w obronie TV Trwam. Nie potrzebujemy nadmuchiwania statystyk. [blockquote] ~Lucyfer napisał(a): Można bez tego żyć tak jak i niechodzeniem do kościoła.
    [/blockquote] Ale co to za życie?

    To jest własnie PRAWDZIWE życie. Bez zakłamania i obłudy. A po co chodzą w niedzielę na mszę, to ja słyszę rano w poniedziałek w pracy. I zapewniam cię, że nie wspominają wczorajszego kazania. I powtórzę - tym razem parlamentarnie, a jak - nie udawaj niedoinformowanego i nie zadawaj retorycznych pytań. Jaka jest kondycja kościoła, każdy widzi. I nie ma co udawać, że jest dobrze. A na tych niedzielnych mszach to kogo widzisz? Dzieci i starcy... bez dalszego komentarza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Jaka jest kondycja kościoła, każdy widzi. I nie ma co udawać, że jest dobrze.[/blockquote]
    Nie udaję. Nie jest gorzej, niż 10 czy 50 lat temu. Wtedy też ludzie prosto z kościoła szli do karczmy. I nie zachowywali się tam jak wzorowi chrześcijanie. Jednak poświęcali tę godzinę Bogu. Tylko tyle i aż tyle.
    A na tych niedzielnych mszach to kogo widzisz? Dzieci i starcy... bez dalszego komentarza.

    To znaczy, że jednak byłeś, skoro widziałeś dzieci i starców? Do której grupy się zaliczasz? Czy twoja obecność tam to obłuda, czy zakłamanie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chodzę do kościoła i zapewniam cię jest cały przekrój pokoleniowy. Od dzieci młodzieży, dorosłych po starców. I o jakim zakłamaniu mówisz, podejrzewam że o tym że niektórzy posyłają dzieci i sami chodzą tylko wtedy jak trzeba coś załatwić (chrzest, komunie, bierzmowanie) lub raz do roku, no może dwa bo święta, z tym się zgadzam to jest zakłamanie i obłuda. Taka sama jak składanie życzeń wielkanocnych przez osoby niewierzące. Tylko dlaczego podnosicie głos wtedy, gdy ksiądz próbując walczyć z tym zakłamaniem odmawia chrztu, pierwszej komuni, ślubu czy pogrzebu? Twoje prawdziwe życie to przebywanie na portalu i martwienie się o statystyki wierzących. To mnie zawsze bawi, że najwięcej mówią o kościele ci, którzy do niego nie chodzą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zacofany i luk - nie będę sie kopać z koniem. Żyjcie dalej w świętojebliwej niewiedzy. Amen.

  • 1
  • 2