Akcja „Piesi”: posypały się mandaty

Dyskusja dla wiadomości: Akcja „Piesi”: posypały się mandaty.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeszcze trochęi będzie normalnie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Akcja za akcją - każdy ma okazję się załapać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kodeks nie zabrania przechodzenia w innych miejscach jak pasy o ile zachowa się bezpieczenstwo i nie zagraża innym uczestnikom -ale kase trzeba trzepać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    RYSZARD - proponuje przestudiowac kodeks drogowy... bo bzdury piszesz...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hahaha myslalem ze tylko straz miejska zajmuje sie takimi pierdolami. No no mamy duzo przestepcow w miescie jak widze :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Głupi ten co się daje złapac.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proponuję zająć się czerwonym światłem dla pieszych na skrzyżowaniu Staszica/Wróblewskiego. np. kiedy tuż przed zapaleniem zielonego dla aut jadących od strony Kauflandu włączymy ręcznie światło dla pieszych, to i tak nas przetrzyma aż przejadą wszystkie inne. Absurd! Dlatego wszyscy przechodzą na czerwonym zwłaszcza jak Staszica nic nie jedzie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zielone wskakuje zawsze jak ruszają auta od strony STASZICA.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co bolesławiecka policja robi poza spektakularnymi akcjami? Czyżby w dniach innych poza dniami, w których przeprowadzane są tzw. akcje, kierowcy bolesławieccy nie popełniali wykroczeń. Mam wrażenie, że ciągle tkwimy w poprzednim systemie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bedziecie musieji wyrabiac karte pieszego po 50 pln od obywatela buhahahahah.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wczoraj złapali znajoma na ul. Kubika koło Eko i na dzien dobry zaproponowali 500 zł. Sorry, ale 500 zł dostaje sie za najwieksze drogowe wykroczenia, a nie za bezpieczne przejście przez ulicę!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tylko to potrafią.

  • Statystyki musza sie zgadzac, hajs tez.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, tylko połowa z tych mandatów, to sprawa kontrowersyjna, absurd goni absurd. Sąsiad tez sie chwalił i mówił, że jego akurat widzieli, ale druga osoba przeszła jezdnię o pięc metrów dalej i jej odpuscili, czyzby znajomy? A tak z ciekawości, Łukasiewicza, Warszawska Prusa no tu to juz jest szok, pod prąd rowerami. Albo dojscie do auta zaparkowanego na parkingu, gdzie nie ma chodnika, a dojsc trzeba, a takie miejsca sa i trzeba wzdłuz drogi iść.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Manx - nie podsuwaj im pomysłów.