Ale zenon ma rację. I faktycznie za to że nie było ogrzewania odpowiadają zarządcy, a nie ZEC. ZEC to spółka prawa handlowego i jeśli ktokolwiek prowadzi firmę to wie że swój produkt bardzo chętnie się sprzedaje pod warunkiem że klient chce i za to zapłaci.
ZEC może włączyć ogrzewanie
Dyskusja dla wiadomości: ZEC może włączyć ogrzewanie.
-
-
~joko napisał(a): Już się ociepliło więc żadnej łaski ZEC-u nie potrzebujemy!
Gdzie ci się ociepliło, na zewnątrz 12 stopni, w domu 17. Ja chce łaski zec! Chyba zejdę do piwnicy bo tam cieplej, rury od wody bez izolacji i grzeją. Jakby spółdzielnia rury zrobiła zamiast zmieniać oświetlenie lepiej bym na tym wyszła!
-
Niech ZEC ogrzewa pływalnię ORKA - na tym na pewno zarobi :) A Pani Rozwadowska niech szuka poza Bolesławcem.
2013-05-30, 08:33Frajerów. -
Właśnie moje dziecko zaczyna chorowac bo w domu zimno. Mnie akurat nie stac na dogrzewanie mieszkania. Spółdzielni nie oplaca sie ogrzewac mieszkan i dzieki temu ja musze placic za leki a mi pracodawca nie zaplaci z dni siedzenia w domu z chorym dzieckiem. Nie powiem publicznie co mi sie na usta cisnie ale zeby sz... trafil tych tam.
-
Pani Rozwadowska rozłożyła wszystkich pieniaczy na łopatki swoją elokwencją Jedyna osoba która podjęła się dyskusji z "oziębłym" w ten majowy miesiąc narodem. Jestem pełen podziwu dla Pani i gratuluję. Ale to koniec ciepłych słów. Jest jeszcze druga strona Pani Edytko - ludzie. Zwykli ludzie którzy marzną a ich dzieci zaczynają chorować. Sądzę że byłby tu potrzebny pozew zbiorowy przeciwko Prezesowi jako zarządzającemu tym... Siedzącemu sobie właśnie w ogrzewanym elektrycznie mieszkanku. Niech zapłaci za leczenie i urlopy wykorzystywane na chorobę dzieci.
-
A wiesz Ty, co możesz zrobić Przedsiębiorcy Roku i radnemu? Weź się i sam domyśl :).
-
~Jaśko napisał(a): Niech ZEC ogrzewa pływalnię ORKA - na tym na pewno zarobi :) A Pani Rozwadowska niech szuka poza Bolesławcem. 2013-05-30, 08: 33. Frajerów.[/blockquote]
Odpowiem Panu prywatnie, nie służbowo. Trzeba być skończonym "frajerem", aby mieć okazję, nie skorzystać, zapłacić, zmarznąć, rozchorować się i jeszcze się z tego cieszyć :).
2013-05-30, 15:16
~s napisał(a): Dlaczego 'gotowość sieci przesyłowych" jest ograniczana do okresu sezonu grzewczego? Na jakiej podstawie zapadaja decyzje o zakończeniu sezonu grzewczego? Nie mozna obligatoryjnie ustanowić tego sezonu na wszystkie pory roku prócz lata? "aby móc elastycznie reagować na potrzeby odbiorców, tam gdzie jest to możliwe, proponujemy pozostawienie węzłów cieplnych w automatyce pogodowej". A jest to mozliwe tylko tam, gdzie zec dostarcza ciepła wodę? Czyli do kilkunastu procent (a może nawet kilku) mieszkan, które ogrzewa zec. Wychodzi na to, że spółka miejska utrzymywana z podatków mieszkańców dla tych własnie mieszkanców, nie wywiązuje sie w ze swoich zadań. No ale cieszmy się, że wyszło słońce.ad. 1 Błędne wnioski, ale po kolei; Gotowość sieci sezonowych oraz decyzje wynikają z Ustawy Prawo energetyczne. Wcześniej sezon grzewczy był obligatoryjny 01. 10-30. 04. Wydłużenie sezonu -jeżeli pozwoliłoby na to prawo, a nie pozwala, trzeba by było jeszcze przekonać odbiorców do ok.20% podwyżki cen. Automatyka pogodowa poza sezonem możliwa przy sieciach całorocznych obejmuje obecnie 25% odbiorców. Spółka, choć miejska, utrzymuje się z opłat odbiorców usług, nie z podatków, odsyłam do k. S. H. Raczej jesteśmy jednym z większych płatników podatku od nieruchomości w mieście, czyli odwrotnie niż Pan myśli. A' propos, gdyby to ode mnie zależało - obciążyłabym te 75% pozostałych odbiorców ryzykiem zwiększonej awaryjności sieci sezonowych, częścią strat przesyłu, za które solidarnie płacą wszyscy i obniżyłabym ceny tym 25% odbiorcom za efektywność- tak ok. 15% taniej. Czyli znowu jest odwrotnie niż Pan myśli.
-
~gumiś napisał(a): Pani Rozwadowska rozłożyła wszystkich pieniaczy na łopatki swoją elokwencją Jedyna osoba która podjęła się dyskusji z "oziębłym" w ten majowy miesiąc narodem. Jestem pełen podziwu dla Pani i gratuluję. Ale to koniec ciepłych słów. Jest jeszcze druga strona Pani Edytko - ludzie. Zwykli ludzie którzy marzną a ich dzieci zaczynają chorować. Sądzę że byłby tu potrzebny pozew zbiorowy przeciwko Prezesowi jako zarządzającemu tym... Siedzącemu sobie właśnie w ogrzewanym elektrycznie mieszkanku. Niech zapłaci za leczenie i urlopy wykorzystywane na chorobę dzieci.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam. Pozew, nie, proszę zwrócić się pisemnie do zarzadców o pozostawienie węzłów w automatyce pogodowej przez cały rok. Proszę się zorientować, ile bloków jest podłączonych pod konkretyny węzeł, zebrać podpisy. W rozliczeniu rocznym za ogrzewanie będzie to koszt ok. 10-20 zł /rok (1, 0-1, 5 zł za dobę), i tak są zaliczki w czynszu, a komfort inny. Ja też siedzę w nieogrzewanym mieszkaniu... i klnę.
-
To czemu Pani nie przekonała swoich sąsiadów do włączenia ogrzewania? Zimno Pani? To niech sobie pobiega po sąsiadach z listą i zbiera podpisy żeby włączyć C. O. Od razu będzie Pani cieplej :).
-
Moje dziecko w szkole marznie!
Oczywiście najbardziej na sali gimnastycznej - "lodówka", zanim pobiega i rozgrzeje się to trzęsie się z zimna. Nauczyciele w dresach i w kamizelce, a dzieci w krótkich strojach gimnastycznych. W zimie jest lepiej bo ciepłownia cały czas ogrzewa, temperatura jest spała i jednakowa, a teraz to HORROR!
Dzieci "PREZESA" są dorosłe, więc zapomniał co to znaczy zmagać się z chorym dzieckiem, za tym idzie lekarz - apteka - L4 rodziców.
Przymus ciepłej wody, a dobro mieszkańców - to dwie rózne sprawy :). -
~Jaśko napisał(a): To czemu Pani nie przekonała swoich sąsiadów do włączenia ogrzewania? Zimno Pani? To niech sobie pobiega po sąsiadach z listą i zbiera podpisy żeby włączyć C. O. Od razu będzie Pani cieplej :)
Szanowny Panie, właśnie to robimy. Wcześniej interweniowaliśmy indywidualnie, bez skutku, teraz wystąpimy z pismem formalnym od mieszkańców bloku.
-
~MAMA. :) napisał(a): Moje dziecko w szkole marznie! Oczywiście najbardziej na sali gimnastycznej - "lodówka", zanim pobiega i rozgrzeje się to trzęsie się z zimna. Nauczyciele w dresach i w kamizelce, a dzieci w krótkich strojach gimnastycznych. W zimie jest lepiej bo ciepłownia cały czas ogrzewa, temperatura jest spała i jednakowa, a teraz to HORROR! Dzieci "PREZESA" są dorosłe, więc zapomniał co to znaczy zmagać się z chorym dzieckiem, za tym idzie lekarz - apteka - L4 rodziców. Przymus ciepłej wody, a dobro mieszkańców - to dwie rózne sprawy :)
Przymusu ciepłej wody nie ma, ale konsekwencją jej braku jest zamknięty sezon grzewczy i ograniczona niemal do zera możliwość reagowania na krótkookresowe załamanie pogody. Sezonowe sieci cieplne są już wychłodzone, aby je uruchomić, ze względu naprężenia sieci ( są wykonane ze stali), muszą być najpierw powoli wygrzewane, a to trwa kilka dni. Przepisy prawa określają sezon grzewczy, uzależniając jego rozpoczęcie i zakończenie w zasadzie od woli głównego odbiorcy ciepła. Tak jest i tego nie da się obejść bez konsekwencji prawnych. Na marginesie, swoisty przymus przyłączenia ciepłej wody wystąpi wówczas, gdy pojawi się awaria sieci gazowej bez prawnej możliwości jej naprawy, ale wtedy ani mieszkańcy, ani ZEC nie będą dyktować warunków, tylko wykonawcy instalacji i będą to warunki drakońskie. Akurat te temat został przećwiczony już w innych miastach, chcieliśmy uniknąć tego, ale widać, że musimy to też przejść. Oj, będzie się działo...
-
00 trochę chłodno przydałoby się trochę ciepła.
01 włożyłem wtyczkę od pieca gazowego do gniazdka elektrycznego.
02 odkręciłem zawór gazowy od piec.
03 termostat na 21 stopni.
08 kaloryfery stają się ciepłe.
20 w mieszkaniu mam 21 stopni.
2013-05-31, 10:02
~FX napisał(a): 00 trochę chłodno przydałoby się trochę ciepła.
01 włożyłem wtyczkę od pieca gazowego do gniazdka elektrycznego.
02 odkręciłem zawór gazowy od piec.
03 termostat na 21 stopni.
08 kaloryfery stają się ciepłe.
20 w mieszkaniu mam 21 stopni.
Czas w minutach.
-
Gratuluję i zazdroszczę, a rachunki za gaz i piec strawne :) moje z ZEC krążą w okolicach 1000 zł/rok.
-
~Edyta r. napisał(a): Gratuluję i zazdroszczę, a rachunki za gaz i piec strawne :) moje z ZEC krążą w okolicach 1000 zł/rok.
Moje w granicach 2000 zł razem z ciepłą wodą, bez przerw na miesięczną konserwację w lecie, bez pisania podań do prezesa o włączenie ogrzewania, bez naliczania opłat jak wyjeżdżam na dwa tygodnie, bez kilkudniowego oczekiwania jesienią na decyzję prezesa o uruchomieniu ogrzewania, bez ryzyka że wystąpi awaria przy minus 20 stopni i kilka dni będę siedział na mrozie, z możliwością włączenia ogrzewania 31 lipca o godzinie 12 w nocy.
To razem z ciepłą wodą myślę że płacę od pani jakieś 30 zł więcej miesięcznie.