SUPER... gorąco pozdrawiam.
2012-12-21, 03:47Tak naprawdę to nasze życie decyduje o końcu świata. O tym jacy jesteśmy... jedni tracą bliskich... choroby... rozwody... Kiedy umieramy w tedy świat przestaje istnieć. Wtedy jest koniec świata.
Własne końce świata
Dyskusja dla wiadomości: Własne końce świata.
-
-
Fajny tekst. Na czasie. Dodałbym jeszcze jedynie oddanie Starego Teatru i w... nie miastowych.
Gratuluję Grażynko. -
Tekst miodny :) miło poczytać.
-
Szkoda że do ostatniego "armagedonu" nie napisano jak to się skończyło.
-
Małkowski napisał w kolejnym swoim liście otwartym, że poczuł się dotknięty. To wszystko :)
-
I udowodnił Filipowiczowi i Romanowi kłamstwo :).
-
Gratuluję. Świetne podsumowanie "własnych końców świata".
-
. Każdy z nas może do tej wybiórczej listy końców świata dodać jakąś swoją prywatną apokalipsę. Wszystkie przeżyliśmy, wychodząc z nich w lepszym lub gorszym stanie.
Tak Pani Grażyno cóż znaczy taki "koniec świata" przy niektórych problemach osobistych, które potrafią zniszczyć człowieka psychicznie i fizycznie.
-
-
Podpisanie przez prezydenta ustawy wprowadzającej do Polski GMO i spartaczone lotnisko w Modlinie to nie koniec świata, ale może koniec PO.
-
~Anonim napisał(a): Podpisanie przez prezydenta ustawy wprowadzającej do Polski GMO i spartaczone lotnisko w Modlinie to nie koniec świata, ale może koniec PO.
I nadejdzie czas PISu...
-
~Anonim napisał(a): Podpisanie przez prezydenta ustawy wprowadzającej do Polski GMO i spartaczone lotnisko w Modlinie to nie koniec świata, ale może koniec PO.
Po tych wszystkim co się wydarzyło w czasie rządów PO juz dawno powinien być koniec ich rządów ale jakaś siła za nimi stoi, która broni się "rękami i nogami" przed PiS. Nie jestem za PiS-em z tym szefem ale zmiana by się przydała. Co mieli złego zrobić to juz zrobili. Zgodzę się nawet na SLD.
-
Grażyna napisała:
Każdy z nas może do tej wybiórczej listy końców świata dodać jakąś swoją prywatną apokalipsę. Wszystkie przeżyliśmy, wychodząc z nich w lepszym lub gorszym stanie. I za każdym razem po naszym lokalnym końcu świata wstawał nowy dzień, a my gotowi byliśmy na kolejne Armagedony.Byli tacy i są przyszli tacy, w których życiu pojawia się problem nie do przeskoczenia. A co potocznie nazywają to właściwie swoim końcem świata i w chwili emocji wybierają najniewłaściwszą drogę ucieczki która kończy się tym, że nie ma ich już wśród nas. Tym i przyszłym nie udało się przeżyć.