Ładnie was tam tresuje milicja Bolesławianie, natomiast wy zamiast wyrazić swój sprzeciw, pieklicie się między sobą jak robactwo. Bo jak ktoś dostanie mandat za przechodzenie przez ulice to jest powód do naszego zadowolenia? Bo jestem przecież pan kierowca - ustępować mi miejsca... ? Gorzej jak ten mandat trafi na nas, to wtedy zmienia nam się postrzeganie... Błędy popełniamy wszyscy i wszyscy musimy nad nimi pracować (nad własnymi, nie cudzymi). W normalnym kraju nie ma możliwości zostać ukaranym mandatem za przejście w niedozwolonym miejscu, a jedynie za poważne zakłócenie ruchu drogowego (musi zaistnieć groźna sytuacja spowodowana przez pieszego). Propaguje się nawet, aby nie wciskać guzika zapalającego zielone światło na przejściu dla pieszych, jeśli można przejść na czerwonym nie zakłócając jednocześnie ruchu na drodze (chodzi o to by promować mądre rozwiązania).
Zadziwia mnie to jak wiele Polacy potrafią znieść upokorzenia oraz wyzysku... i nadal zachować dobre samopoczucie. Już teraz przeciętny obywatel płaci do systemu około 90% swego zarobku (w różnej formie - nawet takich bzdurnych mandatów jak w temacie), zupełnie nic nie otrzymując w zamian. Urzędy jakie są wie ten kto wpadł w jej bezlitosne tryby, służba zdrowia nie działa (zapisy na zabiegi na kilka lat do przodu), system emerytalny nie pozostawia złudzeń o czym donosi bez skrępowania wicepremier (chodzi o to, by płacić lecz nie łudzić się nim i szukać innych dróg zabezpieczenia), itp. Pozdrawiam serdecznie oraz gratuluje dobrego samopoczucia...