Oddział ratunkowy w bolesławcu po zgłoszeniu nagłego wezwania odsyła pacjenta ze stanem przedzawałowym do domu. Po powrocie do domu 40 minut później znów zaczyna się atak duszności i silny ból w klatce piersiowej. Kolejne zgłoszenie nie przynosi rezultatu więc na własną rękę znów pacjent trafia na sor gdzie robią badania i po kilku godzinach twierdzą że wyniki są idealne i nie ma podstaw do przyjęcia na hospitalizację. Kolejnego dnia znowu zaczyna się wszystko na nowo. Pacjent decyduje się na zgłoszenie do innego szpitala poza bolesławcem. Tam widząc wyniki badań z bolesławieckiego szpitala lekarz stwierdza że są one tragiczne i powtarzają je kolejny raz. Po niedługim czasie przychodzą wyniki i stwierdzają że pacjent ma zaklejoną tętnicę po czym przeprowadzają zabieg i umieszczają stemp czy coś takiego który w ostatniej chwili ratują pacjenta od zawału. Pacjenci pamiętajcie że jeśli będziecie potrzebowali opieki medycznej nie decydujcie się na szpital w bolesławcu.
Sor
-
-
Nic nowego, tak w naszym szpitalu jest.
-
Na pewno był w Zgorzelcu, tam jest super kardiologia, pracuje tam wspaniały lekarz drMuszyński. W Boleslawcu to rzeczywiście masakra na Sorze, a te panie co rejestrują, to tak się mądrzą, jakby nie wiadomo kim one były.
-
Muszę przyznać, że nasz sor niestety jest do d... y. Byłam tam nie raz z osobami z mojej rodziny i niestety nie raz się zawiodłam. Moja mama miała stan przedzawałowy, a musiała tam spędzić ponad 30 minut w poczekalni! Jednocześnie pozdrawiam Panów ratowników, którzy odwalają naprawdę dobrą robotę. Pozdrawiam ;).
-
A może po prostu zacząć pisać lekarzy "po nazwiskach"?
IP można namierzyć więc jeżeli ktoś jest pewny swoich racji to obawiać się zarzutu zniesławiania nie będzie... -
~Anonim napisał(a): A może po prostu zacząć pisać lekarzy "po nazwiskach"? IP można namierzyć więc jeżeli ktoś jest pewny swoich racji to obawiać się zarzutu zniesławiania nie będzie...
Jestem za!
-
Ogólnie ten szpital to jakaś pomyłka... zabieg artroskopii miałam mieć najpóźniej we wrześniu, miesiąc przed tel o dacie zabiegu. Do tej pory cisza, tel nie odbierają albo zbywają a człowiek ledwo chodzi.
-
Ja już ponad rok czekam na operację kolana i też cisza.
-
~kik napisał(a): Ja już ponad rok czekam na operację kolana i też cisza.
Trzeba iść najpierw prywatnie do lekarza i od razu siė miejsce znajdzie.
-
~on napisał(a): Trzeba iść najpierw prywatnie do lekarza i od razu siė miejsce znajdzie.
Tak, słyszałam o tym. Ale czy to jest normalne?
-
A co w naszym kraju jest normalne?
-
Pacjent przebywał w szpitalu w Lubinie w MCZ. Opieka świetna i brak niepotrzebnych leków tym bardziej Ze pacjent również choruje na trzustkę.