Widok 1a - budynek z kominem, lewe drzwi.
Wtorek 19-00, środa 10-00, piątek 19-30.
Spotkania AA
-
-
~Laura napisał(a): Do Anki - prywatnie - jeśli uważa pani że wtrącam się do życia prywatnego klientów to zapraszam panią do stowarzyszenia codziennie od godz, 17. 00 celem wyjaśnienia w czyje życie się wtrącam nie mam zwyczaju pisania i oczerniania ludzi których nie znam a mam wrażenie, że pani tak.
Do Laury - prywatnie. Nie znam i nie wiem o co chodzi ale jest takie 2 powiedzenia "Uderz w stół a nożyce się odezwą" i "Winni się tłumaczą". Jeżeli jest Pani niewinna nie widzę żadnego powodu się tłumaczyć?
-
GREGINFO napisał(a): Do Laury - prywatnie. Nie znam i nie wiem o co chodzi ale jest takie 2 powiedzenia "Uderz w stół a nożyce się odezwą" i "Winni się tłumaczą". Jeżeli jest Pani niewinna nie widzę żadnego powodu się tłumaczyć?
Niedorzeczne z tymi "nożycami"...
Myślę, że nieładnie oczerniać publicznie kogokolwiek, zwłaszcza osobę do zidentyfikowania.
I zaproszenie do wyjaśnienia sprawy jest o wiele lepszym rozwiązaniem, jak wszczęcie sprawy o zniesławienie.
A do Anki - nie zabieraj glosu, jak nic nie masz do oddania... -
Do Laksandr- nie tłumacze się ale zapraszam do stowarzyszenia panią Anne K. Bo sądzę, że powinna otrzymać bardziej wyczerpujące informacje.
2013-01-23, 22:40Przepraszam do Greginfo. -
Lepiej być sławnym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem...
-
Jak dla kogo...
-
Gawron, geniusz zła napisał(a): Lepiej być sławnym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem... Lepiej być jawnym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem.
-
Każdy ma prawo do własnego zdania a nieładnie jest krytykować kogoś za nie. Osobiście uważam że sama silna wola czasem to nie wszystko a spotkania AA to świetna terapia która pomogła niejednej osobie. Jeżeli komuś wystarczyło samodzielne odstawienie alkoholu i uważa że takie spotkania nie są potrzebne to również gratuluję bo to nie łatwe.
-
Abstynencja to tylko powstrzymywanie sie od picia alkoholu.
Trzezwosc to proces na całe zycie, proces mojej wewnetrznej przemiany, odbudowy a raczej budowy nowego zycia, bez wspomagaczy chemicznych.
Nowych (lepszych, innych) relacji z bliskimi i dalszymi ludźmi z ktorymi sie stykam.
To pokora wobec mojej choroby i swiadomość ograniczeń jakie mnie obowiązują.
To zycie w zgodzie ze sobą bez krzywdzenia innych.
- 1
- 2