Ale zawsze mozna zrezygnowac z prowadzenia DOMU DZIECKA chetni na prowadzenie pewnie sie znajda. Jeszcze raz napisze nich siostrzyczki zpukaja do proboszczow i tam sprobuja postarac sie o dotacje. A co do pana Chwoinickiego to naprawde myslicie ze on moze samodzielnie podjac decyzje o dofinansowaniu Domu Dziecka a gdzie radni od pan prezydenta Romana co robia w tym kierunku moze miasto dalo by pare zl na Dom. Wielokrotnie czytam artykuly na tej stronie i zawsze jest tak ze powiet zly a miasto ok czyzby przypadek czy moze jakies dofinansowanie strony z miejskiej kasy na dzialalnosc w zamian za pochlebne artykuly. A moze istotne informacje przekarza 1 procent na dom dziecka i bedzie ok pozdrawiam.
Dom zły, czyli na powiatowym poligonie
Dyskusja dla wiadomości: Dom zły, czyli na powiatowym poligonie.
-
-
http://praca.wp.pl/title,Glodowe-pensje-w-domach-dziecka,wid,13721488,wiadomosc.html?ticaid=1fec5
A ja znam kilka osób spełniających wymagania, które podjęły by się takiej pracy...
2013-01-21, 12:49I ciekawi mnie czyją własnością (hipoteczną) jet posiadłość Domu Dziecka...
Od kiedy pamiętam był tam właśnie Dom Dziecka i pod taką działalność chyba został przekazany? -
Zdjęcie Pułkownika samo mówi się za siebie <bójcie się> ta mina sama mówi za siebie.
-
No to chyba będzie bura od wyżej postawionych funkcjonariuszy PO. A konkurenci wyborczy otrzymali piękną broń do walki w trakcie kampanii. Oj chłopaki, chłopaki... kto wam tam w tym okrąglaku doradza? Nawet jeśli jakąś tam racje macie, to w tym temacie akurat nie wygracie. Baczność - spocznij! :).
-
Zlikwidować dom dziecka na jego miejscu postawić kolejny kościół a dzieci posłać do watykanu.
-
~Obrońca Prawdy napisał(a): Mam znajomych dyrektorów w innych domach dziecka i muszę przyznać, Że wszędzie stawki wynoszą ponad 3000 tys. na dziecko.
3000 tys. na dziecko? Panie Obrońco Prawdy. Prosze podać przykład gdzie na jedno dziecko przypada 3000000, 00 zł. Głupoty piszecie na maxa.
-
~Bolek napisał(a): 3000 tys. na dziecko? Panie Obrońco Prawdy. Prosze podać przykład gdzie na jedno dziecko przypada 3000000, 00 zł. Głupoty piszecie na maxa.
TO NIE JEST WSZYSTKO NA DZIECKO HALO! W przypadku domu dziecka w Bolesławcu wychodzi 2. 400 i w.
Tym jest prąd, edukacja i. T. P. I. T. D dla dzieci zostaje niecałe 3 zł albo ograniczyć wypadki domu dziecka ( nie ogrzewać nie karmić... ) albo dołożyć z tych wypasionych pensji PAŁKAWNIKÓW. -
W 2013 w Polsce nie istnieje dom dziecka, w którym kwota na dziecko byłaby niższa niż 2950. Nie miejsce to na szafowanie konkretnymi adresami, ale zainteresowanych zachęcam do zapoznania się z tematem, do przeglądania stron internetowych i telefonów. Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw.
Nasz Powiat realizuje swoje zadania na marnym poziomie.
Czekamy na tańsze rodziny zastępcze z niecierpliwością. Niech przejmą 30 wychowanków domu dziecka. -
Może po prostu zobligować rodziców do chociażby częściowego łożenia na utrzymanie swoich dzieci.
Nie byłoby problemu braku 32 tysięcy. -
Autorka artykułu przewiozła się na starostwie równo i znalazła poparcie wielu internautów. Nikt nie zadał sobie pytania skąd tak wysokie koszty prowadzenia placówki W życiu obowiązuje zasada. Żeby jednemu dać drugiemu trzeba zabrać. Chyba, że ktoś ma czegoś za dużo i ma ochotę bezinteresownie rozdawać. Z artykułu nie wynika, żeby zarządzające Domem Dziecka siostry docierały do tych. Którzy mają pieniędzy. Może nie za dużo, ale mogliby wspomóc tę placówkę. Dobrze jest wypłakać się w rękaw dziennikarza i być może problem pieniędzy się rozwiąże.
-
Macie przeyklad kosztu utrzymania Domu Dziecka w Kożuchowie, dużo dużo wyższy: http://www.pcprnowasol.pl/koszty-utrzymania-dom-dziecka.html.
-
Ja proponuje tym którym, stawki wydają się za wysokie, wziąć do domu choć jedno dziecko i tą wysoką stawkę. Nic tylko żyć. Szczególnie kieruje te słowa do Anonima. Może lepiej wychowasz dzieci niż siostry, skoro KK to takie zło.
-
~luk napisał(a): Ja proponuje tym którym, stawki wydają się za wysokie, wziąć do domu choć jedno dziecko i tą wysoką stawkę.
Ta stawka jest za wysoka. Podajcie ile wy wydajecie na swoje dzieci i porównamy ze stawką domu dziecka.
To że jakiś tam dom dziecka wydaje na dzieci więcej to nie znaczy że i my mamy dać więcej.
Jeżeli do kogoś nie dociera że za tyle żyje niejedna rodzina, to chyba musi być kastratem i dzieci nie posiada jak i rodziny :)
Jak im nie starczy to niech jedzą chleb ze smalcem jak wiele rodzin w Polsce.
Dlaczego dzieci prywatne mają mieć gorzej niż państwowe?
Wiem że zaraz będziecie ujadać nad brakiem miłości i chamstwem, ale ja tu bronię trzy tysiące bolesławieckich dzieci, niedożywionych, chorych, a wy tylko trzydziestkę a tak ściślej to raczej personel domu dziecka niż dzieci.
No powiedzcie, dlaczego mam zabrać swojemu dziecku i dać obcemu? -
Wieloma dziedzinami zajmują się osoby niekompetentne, Emerytowany pułkownik zarządza powiatem. Nie mogę. Przecież niemożliwe, że tak wybieramy! Chcemy? Jest tylu prawników, ekonomistów i wielu innych elokwentnych ludzi. A emerytowani oficerowie niech pobierają swoje olbrzymie emerytury i ustąpią miejsca innym. Co za paranoja! Wszystko w tym kraju jest chore...
-
Albo, dlaczego sytuacja staruszki która ma 800 zł emerytury jest powszechnie akceptowalna a "tylko" 2300 zł na dziecko ma wywołać falę oburzenia i ma mnie zbulwersować?
Oczywiście staruszkę nie stać na komputer aby się wypowiedzieć w temacie a dom dziecka na komputery stać i mogą się wypowiadać, tak samo zresztą jak urzędasy.