W nocy z niedzieli na poniedziałek we wsi Brzeźnik zostało okradzione wiele rodzin. Złodziejom nie przeszkadzały kłódki na drzwiach i inne zabezpieczenia, dostawali się do garaży, budynków gospodarczych wynosząc wszystko co wartościowe. Złodzieje na pewno planują obrobić również inne wioski. Ludzie bądźcie czujni!
Uwaga! Złodzieje jeżdżący po wioskach
-
-
Nie martwię się bo mieszkam na takiej zabitej dechami wiosce, o której nawet złodzieje nie wiedzą, a posesji pilnuje stado koników polnych pod komendą psa York-a, który nie gryzie tylko łyka w całości niedźwiedzia polarnego. Dlatego mam już kilkadziesiąt dobrze przetrawionych misiowych skór. Wilków moja ochrona nie rusza, bo to kumple.
2013-12-10, 19:57Miało być wytrawionych i wygarbowanych, bo piesek najpierw dobrze garbuje skórę misiom, a koniki swoimi łapkami czeszą. Jestem konik z Koziej Górki, bardzo lubię różne skórki (dojrzałe). -
A dlaczego miałyby im przeszkadzac " kłódki na drzwiach i inne zabezpieczenia"? Uważasz że złodzieje okradają domy otwarte na ościerz i kradną leżące na progu portfele?
-
Przetrawione? To smacznego :D. Fatalnie, ze musisz żywić się skórami, ale jak piszesz "dobrze przetrawionych" to znaczy, że twój układ pokarmowy daje radę, do czego to doszło no, wiadomo, ze bieda w tym kraju, ale że aż taka? Niesamowite. Ja też mam w domu skóry, ale nie "przetrawione" i nie "wytrawione", tylko WYPRAWIONE i używam je jako puszyste dywaniki pod stopy. :D.
-
Wyprawione sprzedaję złodziejom.
-
Na temat Pany! Sprawa poważna, trzeba czujności, zwłaszcza tej sąsiedzkiej...
-
Dobrze godasz gangus! Polać mu!
-
konik polny napisał(a): Wyprawione sprzedaję złodziejom.
Złodzieje nie kupują, oni kradną :D.
-
Zdarzają się jeszcze uczciwi złodzieje. A poważniej to na mojej ulicy (8 2-rodzinnych domków) po prostu liczymy na siebie po sąsiedzku. Wyjeżdżam na kilka dni to sąsiedzi filują na moją chałupę i mamy numery telefonów do siebie.
-
~konik polny napisał(a): Zdarzają się jeszcze uczciwi złodzieje. A poważniej to na mojej ulicy (8 2-rodzinnych domków) po prostu liczymy na siebie po sąsiedzku. Wyjeżdżam na kilka dni to sąsiedzi filują na moją chałupę i mamy numery telefonów do siebie.
To pogratulować sasiadów, ja też nie powiem, moi sąsiedzi są super, na tegorocznych wakacjach będąc 700km od domu dostałam tel z taka wiadomoscią: " Ty, co tam u Ciebie bo tam do Twojej chaty dwie karetki i policja zajechały"-o małom sie nie utopiła w morzu z przerazenia, bo w domu tylko małżonek sam został i za słomianego wdowca "robił". Okazało się po godzinie, ze pół kilometra od mej chałupy jakiś facet w zaroślach zasłabł "na amen", więc tak po drodze wszelkie doktory, policjanty i prokuratory zaczepiały o moje podwórko coby sie o dalszą droge rozpytać. Z tego strachu moje wakacje straciły smak, al; e co tam -: jak dobrze mieć sasiada", który w "delikatny" sposób informuje, ze ma oko na moje mienie :D.
-
W Łące też byli, ale na biednych nie trafili.
-
Po co te wpisy? Macie policję w Bolesławcu, dzwońcie 112. Może wyjdą z za biurek?
-
Anonimie. Idźmy dalej. W pow. Bolesławieckim są 2 miasta więc je odliczymy. Pozostałych miejscowości, czyli wiosek pozostaje 68. Proponuję w każdej z tych miejscowości ustanowić całodobowe posterunki policjantów. Biorąc pod uwagę, że średnio w m-cu wyjdzie 730 godz. oraz średniomiesięczny wymiar czasu pracy 168 godz. to będzie potrzeba tylko na jedna wioskę 4, 345 etatu x 68 wiosek = 295, 476 gliniarza miesięcznie. A gdzie urlopy i ewentualne chorobowe? No i ogłaszamy nabór do policji na stójkowego-wioskowego. Ciekawe ilu plujących na Policję zgłosi się do takiej służby. I proponuję minimalną krajową pensję. Służba w budce wartowniczej przy domu sołtysa. A najlepiej na umowę zlecenia. Można stać i po 300 godzin.
-
Do konika polnego A Ty kto, księgowy z policji?
-
~Anonim napisał(a): Po co te wpisy? Macie policję w Bolesławcu, dzwońcie 112. Może wyjdą z za biurek?
Na Policję cwaniaku jest nr 997. 112 to nr centrum ratownictwa i zgłasza się Wrocław. A może ty coś zrobisz od siebie żeby zapobiegać a nie tylko jęczysz jak komar latem i judzisz.
- 1
- 2