Starostwo nie ma czasu na takie pierdoły, gdy ktoś się utopi, to wówczas zrobi się akcję udrażniani studzienek. Na następne kilkanaście lat odfajkują problem.
Na razie, to Platformie słupki lecą, nie wiadomo który nauczyciel będzie starostą, a który będzie brał pensję za obecność.
Poza tym, niech nikt nie wymaga od polonisty czy wuefisty, aby znał się na kanalizacji, choć wszystko płynie, ludzie z PO nie takie stołki tracą, Oni muszą dbać najpierw o rodziny, a nie jakimiś studzienkami czas sobie zajmować!
... a tak na marginesie! Ludzie przyjrzyjcie się jak starostwo sprawuje nadzór budowlany nad remontem ul. Mickiewicza.
Chodniki, świeżo ułożone, wyglądają jakby już były poddane długoletnim działaniom górotworu. Czy oni nie mogą sobie wziąć kawałka deski, aby sprawdzić czy jest równo? Może by tak w ramach relaksu jeden z drugim "nauczyciel" ze starostwa przeszedł się i zobaczył za co zapłacą. My zapłacimy?