Ja sikam im na głowy jak koszą z balkonu.
Koszenie trawy w sobotę o 6 rano
-
-
Chcielibyśmy być Pana FX sąsiadami, bo mamy takich, co wypalają na działkach dosłownie wszystko. Wykopują z ziemi jakieś rośliny, czy chwasty i wrzucają je wprost do ogniska. Dym, smród nie do przebywania na powietrzu. Dlatego najpiękniejsze dni na naszej posesji, to te jak pada deszcz. Działkowicze z ogrodów MALWA na ul. Matejki nawet niedzieli nie przepuszczą. Koszenie trawy o 6. 00 jak najbardziej może być, hałas czy imprezy nie stanowią dla nas problemu, jesteśmy jak najbardziej tolerancyjni, ale jako alergicy i chorujący na raka zadymianie przez działkowiczów naszemu zdrowiu szkodzi. Dlatego jesteśmy za likwidacją działek w mieście, bo nie są to żadne płuca miasta, chyba, że nasze płuca mają być chore, a działkowicze są po to.
-
Ja zawsze kosze trawe o 2 godz w nocy ponieważ wszyscy sąsiedzi już śpią to nie będe im przeszkadzał. A mam traktorek to dopiero jazda 250 decybeli.
- 1
- 2