Pani Agnieszka Gergont powiedziała, że w Warszawie. W którym marszu uczestniczył, kto sfinansował wyjazd Pana Prezydenta?
Gdzie w niedzielę był Prezydent Piotr Roman
-
-
A skąd wiesz, że na marszu? Tego rzeczniczka nie powiedziała. Pytać można gdzie był, jeśli był służbowo, jeśli prywatnie to nic nam do tego.
-
Teodorze-pomyśl służbowo w niedzielę, 11 listopada? Co On tam załatwiał? Jeżeli wiesz proszę o szczegóły ;).
-
Służbowo mógł być w sobotę z koniecznym (z uwagi na odległość) noclegiem. Pytanie tylko... przecież to że w Bolesławcu są obchody wie sie cały czas więc jeśli był służbowo? To co było tak ważne że nie dało się tego przesunąć? Jeśli prywatnie to nie ma usprawiedliwienia.
-
W ogóle poroniony pomysł z tym świętem narodowym w listopadzie.
Szaro, smutno i do d... .
Dlaczego naszym świętem narodowym nie może być na przykład 3 maja. Mieliśmy przecież pierwszą konstytucję w Europie. To doskonały i wystarczający powód by w tym dniu obchodzić święto narodowe. Wiosna, radośnie, wesoło i kolorowo od kwiatów. Może w końcu ktoś "na górze" ruszy głową? -
A po co robić szopkę z święta niepodległości? To wystarczy że ci debile bo inaczej o nich nie można mówić zrobili sobie zamieszki w Warszawie to widać że takie manifestacje nie są potrzebne po co one?
-
A g... was obchodzi gdzie był Prezydent.
-
Do Spadać! Skończ z wulgaryzmami. Gdzie moderator strony? A obchodzi mnie o tyle, że jeżeli nawet był służbowo w sobotę(dzień wolny od pracy)coś załatwić dla "przede wszystkim mieszkańców" to co załatwił. Podejrzewam, że musiał jechać służbowym autem z kierowcą i hotel dla dwóch w Warszawie(Panie Teodorze-ja te 550 km pokonywałam w jeden dzień). KOSZTY I Wyniki wyjazdu to jest istota ważna dla "przede wszystkim mieszkańców".
Do spadać właśnie tym się różnimy, że interesuje mnie co robi mój Prezydent w przeciwieństwie do ciebie "mały człowieczku". -
Słusznie. Myślę że znajdzie się ktoś kto dokładnie sprawdzi kto i za co organizował wyjazd na tą manifestację.
-
W bialym.
Domu u obamy na niedzielnym rosolku buraki! -
Do Karoliny.
Buj... się. -
Pan Prezydent był na rybach i nic wam do tego.
-
Przepraszam, jestem tu nowy. Piszecie że w niedzielę, 11, nie było prezydenta. A gdzie On niby miał być? Gdzie, Istotnym ''11 listopada brakowało Prezydenta.
-
Mało ważne gdzie był Prezydent. Był Starosta, który przede wszystkim podziękował księżom za msze. Nawet moja dziewczyna się wkurzyła na te dzięki chociaż CP to jej kolega szkolny. To poszliśmy na piwo.
-
Jeżeli maszerował obok Zawiszy albo Winnickiego, to mnie to bardzo interesuje.
- 1
- 2